To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Towarzystwo Obenautów Polskich

PRZEPISY Z LASU I POLA - syrop z podbiału

VVii - 2013-04-24, 20:41
Temat postu: syrop z podbiału
na wiki znajdziecie opis encyklopedyczny i obrazki:)
http://pl.wikipedia.org/w...C5%82_pospolity

A mój opis wygląda tak:

PODBIAŁ POSPOLITY

Występuje:
- powszechnie na półkuli północnej, na wilgotnych polach i przydrożach

Zbiera się:
- świeże kwiaty całe bez łodyżek, gdy śniegi topnieją - marzec, kwiecień
- liście bez ogonków młode i zdrowe

Suszy się:
- kwiaty w suszarni o podwyższonej temperaturze, potem do 45 stopni, ale po wysuszeniu nie mogą się rozsypywać
- liście podobnie można suszyć na sznurkach lub rozłożone na płasko spodnią stroną do dołu; w suszarni lub naturalnie tylko w przewiewnych miejscach

Przechowywać w:
- szczelnych naczyniach, gdyż łatwo chłoną wilgoć

Pod postacią naparu:
a) 2 łyżki kwiatów na wody szklankę lub półtorej podgotować 5 minut, odstawić na 10, przecedzić, pić 1/3 lub pół szklanki dziennie
b) po 30-50 kropli z kwiatów soku stabilizowanego (stab. czyli wywar z dodatkiem 20-25% enatolu) na kieliszek wody 3-4 razy dziennie
c) łyżkę liści na wody szklankę lub półtorej podgotować 3 minuty, odstawić na 10, przecedzić, pić ćwierć szklanki 3-5 razy między posiłkami, a dzieci łyżkę 1-2 razy dziennie

Zewnętrznie:
- do okładów i obmywań oraz na tłustą skórę - a
- do okładów i obmywań na skórę; otarcia naskórka, stłuczenia, siniaki, zaczerwienienia - c

Wewnętrznie:
- w nieżycie górnych dróg oddechowych z objawami bólu gardła, utrudnionym przełykaniu i odkrztuszaniu zwłaszcza u dzieci i młodzieży
- pomocniczo w przewlekłym zapaleniu oskrzeli, w suchym zanikowym nieżycie gardła u palaczy tytoniu i osób w podeszłym wieku

Działanie:
- powlekają błony śluzowe jamy ustnej, gardła, krtani, zmniejszają podrażnienie, rozrzedzają wydzielinę w górnych drogach i ułatwiają odkrztuszanie także z oskrzeli, pobudzają rzęski nabłonka - c, a
- zmniejszają napięcie mięśni gładkich górnych dróg oddechowych - a, b

Do tego opisu mogłabym dodać jeszcze inny przepis, ale jeszcze nie sprawdzony, bo dopiero go zrobiłam w tym roku i to jest właśnie odnośnie tytułu postu, a tyczy się "syropu z podbiału", który uczyniłam tak:

Nazbierałam kwiatów podbiału około (na sztuki nie liczyłam) 1/3 koszyczka na chleb (bo akurat taki miałam pod ręką. Te oto kwiatki wrzuciłam do około 400-600 ml wody, zagotowałam, dodałam 6 sporych łyżek stołowych cukru, dobrze rozmieszałam i gotowałam przez około pół godziny. Nim skończyły się gotować wstawiłam słoiczek i wieczko do innego garnka, żeby w gotowaniu się to wyparzyło. Podbiał gotowałam najpierw pod przykrywką, ale potem bez, żeby zredukować ilość płynu i skoncentrować napar, tak by zmieścił się w słoiczku o pojemności około 300 ml. Gdy uznałam że już wystarczy tego martretowania kwiatków w ukropie, przelałam syropek przez sitko. Następnie wyciągnęłam słoiczek (uwaga, żeby się nie poparzyć), wlałam syrop prawie po sam brzeg, mocno zakręciłam (mam nadzieję, że mocno, bo mam mało siły w łapkach, więc dobrze poprosić o to silnego faceta) i wstawiłam słoiczek z wywarem z powrotem do wciąż gotującej się wody, żeby to zawekować. Nakryłam dla pewności pokrywką, tak by para dobrze rozgrzewała słoik (ewentualnie można głębiej zanurzyć słoik, bo mój był płytko zanurzony) i tak gotowałam to około 10-15 minut. Potem wyłączyłam gaz i poczekałam aż woda wystygnie. No i syropek był gotowy. Jak się udał i czy wieczko nie puści, przekonam się zimą. Na razie stoi i czeka w zimnej piwnicy.

Taki syropek jeszcze lepszy by był z tymiankiem.

Obecnie eksperymentuję z kwiatami podbiału susząc je ekologicznie pomiędzy szybami okien (stare okna), tak by nie padało na nie słońce bezpośrednio. A robię to ze względu na brak suszarni czy też nawet suszarki do grzybów. Suszę je do późniejszych mieszanek ziołowych np z rutą i rdestem ptasim, by służyły jako płyn do obmywań skóry twarzy.

W tym roku podbiał wyrasta sporo później, więc u nas w górach jeszcze nie puścił liści, w niektórych regionach kraju pewnie już przekwita lub przekwitł, więc pozostaje zbieranie liści, które są w tym wypadku łatwiejsze do suszenia.


Napisałabym bibliografię, ale za bardzo mi się nie chce. Książek o ziołach jest mnóstwo. Ja korzystałam z czterech (jedna z nich była przeznaczona dla lekarzy), troszkę za starych, ale zioła to zioła i wiele się zmienić nie mogło w ich użytkowaniu.

I pamiętajcie - zawsze można być uczulonym na coś, więc zioła też należy stosować ostrożnie. A w przypadku ziół problematycznych, skonsultować się z lekarzem (ale nie takim co tylko umie stosować antybiotyki).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group