To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Pierwsze kroki - OOBE to dzie?o szatana

eryqs - 2014-03-24, 08:10
Temat postu: OOBE to dzie?o szatana
Witam,

?wicz? aby uzyska? stan oobe ju? prawie miesi?c, stosuj? ró?ne techniki razem z hemi sync, afirmuje si?,4+1 ,medytacje. K?ad? si? spa? o ró?nych godzinach, z ró?nym poziomem senno?ci i zm?czenia i nic...

Gdy robi? 4+1 i staram si? nie zasn?? (chodzi o to, ?e cia?o zasypia a my nie) to nic si? nie dzieje, nawet nie zasypiam, zero. Potrafi? le?e? nawet 2godziny i nic mimo tego, ?e nie za?miecam sobie umys? my?lami, najcz??ciej po tych 2 godzinach jestem tak padni?ty, ?e pozwalam sobie zasn??, wtedy przechodz? przez stan hipnagog ale poddaje si? im i zasypiam, poniewa? je?eli wybudz? swój umys? w tym momencie to znowu b?d? si? m?czy? par? godzin a wyj?cia nie do?wiadcz?.

Jak my?licie, powinienem da? sobie spokój ? mo?e to nie dla mnie...
B?d? wdzi?czny za pomoc, rad? i ew. otuch? >>???

Zbyszek - 2014-03-24, 11:17

zaciekawiles mnie tytulem, TO GDZIE TEN SZATAN:)))
eryqs - 2014-03-24, 11:19

Szatan jest uosabiany ze z?em, a to, ?e mi nie idzie jest z?e wi?c taka nazwa tematu :)
Blaz - 2014-03-24, 11:39

Odpu?? sobie na jaki czas. Nie wszed?e? drzwiami, spróbuj przez okno ;)
eryqs - 2014-03-24, 13:50

no có?, mo?e masz racj?...
Raven - 2014-03-24, 18:40

Odpisywa?em na Twoje pytania w kilku tematach ale chyba mnie ignorujesz. Podawa?em Ci w jaki sposób najlepiej podej?? do tematu odmiennych stanów ?wiadomo?ci ale najtrudniej jest logicznemu umys?owi zrozumie? ?e metody to nie wszystko. W badaniu odmiennych stanów ?wiadomo?ci najwa?niejsze jest podej?cie (emocjonalne). Je?li b?dziesz naparza? technikami chc?c tylko dotrze? do celu i niecierpliwi?c si? kiedy osi?gniesz jakie? po?rednie efekty to daleko nie zajdziesz.

Z?oty ?rodek to: znale?? technik? która Ci si? podoba (tzn jej wykonywanie Ci si? podoba i Ci? nie nudzi) i wykonywa? j? tak d?ugo i tak cz?sto jak Ci to przynosi rado??, satysfakcj? itp. Potem kiedy przyjd? jakiekolwiek efekty to CIESZ SI? Z NICH... jaraj si? do?wiadczeniem nowego stanu ?wiadomo?ci i nowych subtelnych odczu? :mrgreen: (a mówi?e? co? ju? o ?wietle i innych subtelnych wra?eniach które si? pojawia?y) . Chodzi o to ?e je?li droga Ci si? nie podoba do celu nie dojdziesz na pewno - dlatego nie ignoruj drogi... enjoy the way i przesta? usilnie nalega? na szybkie osi?gni?cie celu.

Najlepiej zapomnij o celu i ciesz si? z wykonywania jakie? techniki (wizualizacja przep?ywów energii, medytacja, relaksacja, autohipnoza... znajd? sobie co? :D ) wtedy paradoksalnie efekty przyjd? najszybciej ... z zaskoczenia.


Podro

PS. przestawa? po miesi?cu? dlaczego niby? :P

ComfortablyNumb - 2014-03-24, 19:40

nic na si?e, nie ma co sie spina?, zastanów sie czego oczekujesz od tych do?wiadcze?,
"rozwój duchowy" to ?cie?ka do odkrycia nowych dozna? ku egocentryzmowi, grunt to poczu? w?asne jestestwo, nogi,r?ce, g?ow?, palce. S?ysze? zamiast widzie?. Trzeba zacz?? czu? siebie, a ten ca?y nat?ok my?li tylko obserwowa?.

eryqs - 2014-03-24, 20:18

Spodziewa?em si? szybkich rezultatów ale widz?, ?e to nie jest tak hop, na t? chwil? jedyn? rzecz? jak? chcia?bym do?wiadczy? to samo wyj?cie, ?eby dla samego siebie wiedzie?, ?e to prawda, ?e to realne odczucia . Czasami po d?u?szym le?eniu wchodzenie w stan g??bokiego relaksu robi mi si? jasno przed oczami, tak jakby kto? w pokoju zapala? ?wiat?o najcz??ciej wtedy my?l? ?eby to utrzyma?, wpatruj? si? w nie, ale ono znowu si? "wy??cza" po chwili, czy mieli?cie takie co?? jak powinienem reagowa?, my?le? o tym? Czy mo?e najpro?ciej w ?wiecie ogl?da? i czeka? co przyniesie ?
Elli - 2014-03-25, 12:21

Cytat:
Czy mo?e najpro?ciej w ?wiecie ogl?da? i czeka? co przyniesie ?


Tak wlasnie trzeba robic. Ogl?da? i czeka? co przyniesie.

Przeczytaj jeszcze 10 razy co napisal Raven, Blaz i ComfortablyNumb - powodzenie murowane dla stoickiej osoby :)

eryqs - 2014-03-26, 11:05

no to wczoraj po?o?y?em si? nie my?l?c o tym, ?eby uzyska? stan oobe, jak zasypiam to robie sobie autohipnoz? i ca?y czas wpatruj? si? w czer? przed oczami i od jakiego? czasu zawsze przebudzam si? mi?dzy 4 a 5 nad ranem (nie chodzi o metod? 4+1) samo mi tak jako? wychodzi. W g?owie mia?em ca?y czas my?l, ?e musz? sobie wyobrazi? tunel w którym rozp?dzam si?, ale lec?c do tylu, nie wiem sk?d ta my?l... lekko senny postanowi?em tak zrobi?, poczu?em pot??ne szarpni?cie trzask i czu?em jak zapierniczam do ty?u, ale to tak mega szybko.
Totalnie si? przerazi?em, bo czyta?em ?eby pierwsze próby robi? blisko cia?a a ja lec? i lec?...
Zacz??em my?le? o powrocie do cia?a i troch? to trwa?o zanim si? przebudzi?em.

I teraz pytanie, jak my?licie jaki? parali? czy mo?liwe, ?e oobe?

Raven - 2014-03-26, 20:29

hahah jeste? niemo?liwy :P

To pytanie jest ca?kowicie bezsensu. Obsesyjne zadawanie pytania "czy to ju? by?o OBE" sugeruje ?e nie masz poj?cia co robisz wi?c co to za ró?nica? Wiesz w ogóle o co pytasz? (podchwytliwe pytanie :D ) Czym dla Ciebie jest OBE i dlaczego chcesz je osi?gn?? (co Ci to da)?

Ludzie spieraj? si? co do tego czym jest OBE i jakie kryterium ustali? - jedni postrzegaj? wszystkie do?wiadczenia senne jako do?wiadczenia poza cia?em, inni rozdzielaj? nawet LD od OBE, kolejni uwa?aj? ?e OBE jest tylko wtedy kiedy wychodzisz poza cia?o i dalej znajdujesz si? w ?wiecie fizycznym. Ostatnia grupa ludzi postrzega wszystkie do?wiadczenia - zarówno fizyczne jak i niefizyczne - jako swego rodzaju "sen".

Wyt?umacz? si? troch? - mo?e zrozumiesz o co mi chodzi :D

Jeste? nowy w temacie i pytasz o to czy Twoje do?wiadczenia(których nikt poza Tob? nie prze?y? przecie?) pokrywaj? si? z definicj? s?owa OBE którego do ko?ca nie rozumiesz bo masz za ma?e do?wiadczenie :D

Jeste? jak cz?owiek który wchodzi do galerii obrazów i pyta si? ludzi dooko?a czy ju? widzia? kolor czerwony :roll: Poogl?daj troch?, rozejrzyj si?, zapomnij o definicjach a zacznij odczuwa?, baw si? z wra?eniami i odczuciami, skup si? na w?asnych prze?yciach zamiast pyta? ludzi o to co powiniene? czu?.

Dobra, ju? si? nie wym?drzam :-P mam nadziej? ?e rozumiesz o co mi chodzi :D

eryqs - 2014-03-26, 21:18

No rozumiem i przepraszam za te posty, ale bardziej przyrówna?bym siebie do dziecka które pierwszy raz wpada do weso?ego miasteczka i jest tak podjarane , ?e nie wie za co si? chwyta? :D

My?la?em, ?e mo?e mieli?cie ju? podobne do?wiadczenia i powiedzieliby?cie "tak, to wygl?da na OOBE- te? kiedy? takie co? mia?em".
Czyli sprawa taka niejasna i czekaj?ca otworem abym j? zbada? sam osobi?cie i wyci?gn?? wnioski .

Na t? chwil? chc? odkry? stan poza dla samego siebie z ciekawo?ci a pó?niej zobacz? co mo?na z niego wyci?gn?? (bo wyjd? pr?dzej czy pó?niej! :mrgreen: )

Fajnie, ?e jest takie forum i ludzie tacy jak Wy, bardzo doceniam wasze wypowiedzi i pomoc, na dobr? spraw? to dzi?ki wam nadal próbuj?.

Dzi?ki wielkie ;-)

Zbyszek - 2014-04-06, 11:25

Z tym szatanem to ciekawa sprawka. Skad ludzie go wytrzasneli? Najpierw wygnane z raju, jakas rozwalka niebianska a potem indywidualny tryb zycia w wieloswiecie. Jedni mowia ze za kare nas wywalili, tak z wielkiej milosci, po owoc poznania, w wielswiat a inni, ze nudno bylo w jednosci. Czytajac co wyprawia ten szatan, to wykrylem, iz zwalono na wroga wlasciwosci wieloswita, zwlaszcza jego dolne warstwy, fizyk, eteryk,- tak jakos do astrala. Reszte okreslono juz niebkiem, od mentala w gore.
A ze zyjemy jednoczesnie we wszystkich warstwach, to jak sie kto gdzie czesciowo dostroji, to albo trzyma z szatanem, albo z Bogiem. Jaki charakter kto ma,to tam sie dostraja. Hm, i gadaj tu z ludzmi o szatanie!!!!
A jeszcze jak sie spieraja! Tak posluchalem jednego ksiedza, co bezkompromisowo jezdzil po Hinduizmie, czepiajac sie najbardziej siedzenia w pustce, stanu swiadka, widzac w nim najwiekszego wroga swiata. Bo wlasnie wtedy wchodzi w czlowieka szatan, w tym momencie, gdy sobie czlowiek siedzi w pustce. I nie zeby pomyslal, on wiedzial iz ta pustka jest zla, jak pokrzywa!!! Swiadomosci kosmicznej bez osobowego Boga sie hindusom zachciewa? A kysz!!!! NAsi za to sie tak spierali przez tysiaclecia o ducha swietego czy on razem , czy osobno, iz potracili rozsadek w tych klotniach, dzielac sie na tyle kosciolow co ryb w stawie. Wszedzie to samo, taka sama postawa , ktora obserwowalem w podstwowce na podworku u kolegi. Gralismy w pilke i wygrywalem 2 do jednego. Koleda sie obrazil na swia i powiedzial iz to dla niego jest to 2 a ja mam jednego gola. Gralismy kolejne pol godziny i nabilemmu 4 do 2 a on znowu swoje , iz to dla iego jest to 4 a ja mam 2.
HM i nie przegadasz!!!!
Cale diabelstwo robi sie z nierobstwa i ciagaty do wygody, truimfu i nadgorliwosci:)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group