Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fizyczne przedmioty a wychodzenie
Autor Wiadomość
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-12-13, 16:14   Fizyczne przedmioty a wychodzenie

Hej kochani,

Nie wiem czy taki temat był bo nie znalazłam, zakładam więc go w celach dyskusyjnych głównie.
Ciekawi mnie jeden wątek związany z OBE, a dokładniej z całą procedurą wychodzenia zachowując świadomość od początku. Osobiście często mam tak, że gdy oddzielam się świadomie od samego początku, począwszy od poruszania niefizycznym ciałem wciąż znajdując się w fizycznym i przechodząc do OSPUO często gęsto przeszkadzają mi fizyczne przedmioty bądź i istoty! (czyt. mój kot na mnie śpiący). Muszę na przykład niefizycznym ciałem odgarnąć koc, bądź zrobić unik aby nie poruszyć śpiącego kiciaka itd. Czy to są nawyki z fizyka? Czy po prostu zbyt małe dostrojenie aby tych pozornych przeszkód nie zauważać?

Często mam tez tak, że aby przejść do głębszej fazy wychodzę przez okno i tam sobie już latam po różnych światach, ale samo wyjście przez okno to problem dla mnie bo trzeba je albo otworzyć, albo odsłonić żaluzje, albo się potknę o parapet, mimo że świadomość mam krystaliczną i dobrze wiem, że skacząc przez okno nic sobie nie zrobię ale już żeby przez nie przejść zamiast otwierać i tracić na to energię to już na to nie wpadnę...

Chyba, że po prostu w niefizyku jestem tak samo niezdarna jak w realu hehe ;) ;)

Macie jakieś sugestie na ten temat bądź porady/własne doświadczenia? :)

Pozdrawiam gorąco! :)
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2012-12-13, 20:25   

U mnie bywa podobnie i myślę, że masz rację, że to jest sprawa naszych przyzwyczajeń.
Po prostu spodziewamy się takiego oporu ze strony ścian i barier, dlatego że w fizyku tak działają :)
Mój sposób na pokonywanie ścian, okien itp. itd. polega na tym, że nie próbuję pokonywać
tych "przeszkód" na siłę, ale - paradoksalnie - z cierpliwością. Jeśli np. nie mogę przejść
przez ścianę to trzymam na niej rękę i powoli, delikatnie dociskając, skupiam się na jej
materii. Już po kilku chwilach jestem w stanie przez taką ścianę przecisnąć całą rękę,
a za moment przechodzę już cały. To banalna metoda, ale u mnie zawsze skuteczna.
Wcale nie tak od razu wpadłem na to, by nie brać tego typu przeszkód na siłę i na szybko,
jak próbowałem przez jakiś czas, a co nie dawało efektów.
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
Ostatnio zmieniony przez Cassiel 2012-12-13, 20:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bigplacek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 162
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-12-13, 23:54   

U mnie bywa różnie. Kiedy po wyjściu z ciała, pamiętam, żeby zrobić jakikolwiek test rzeczywistości, to nie mam już później problemów z przenikaniem przez szyby czy mury. Niestety nie zawsze o tym pamiętam, a prawda jest taka, że to powinna być pierwsza rzecz jaką robimy zaraz po wyjściu.
Całkowicie podpisuję się pod tym, co napisał Cassiel. Kiedy nie mogę "płynnie" przeniknąć przez przeszkodę za pierwszym razem, rozluźniam się i centymetr po centymetrze ale systematycznie przejdę przez wszystko. Przypomina to wtedy przechodzenie przez przeszkodę z masła.
Co innego w sytuacji, kiedy czuję, że mam dużo energii. Wtedy odbijam się z obydwu nóg nawet 2 m. od okna i "strzałką" przelatuję przez szybę jakby była uformowana z wody.
I na koniec jedna z zabawniejszych historii jakie przytrafiły mi się w obe. Wyszedłem z ciała, rozglądam się, jest ok. Pokój znajomy, okno też, no to skok. Lecę w stronę szyby, ręce przed sobą jak w skoku do wody, a tu niespodzianka!!! Przed oknem wisi firanka, której przed skokiem nie widziałem. Przez szybę przeleciałem do połowy ciała ale firankę pociągnąłem za sobą, zaplątałem się w nią :-) Zgłupiałem zupełnie. Wisze w tym oknie. Połowa ciała na zewnątrz, połowa w środku i cały zaplątany w firankę, normalnie nie wiem co robić. Nawet nie mam się od czego odepchnąć. Teraz myślę, że najlepiej było się obudzić ale wtedy nie przyszło mi to do głowy. Kiedy tak szamotałem się z firanką i swoimi myślami, "ktoś" z tyłu złapał mnie za kostki i pchnął mocno do przodu. Firanka została w pokoju, a ja poleciałem szukać nowych doświadczeń :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez bigplacek 2012-12-13, 23:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-12-14, 09:25   

bigplacek, hehe a to firanka no :D mnie kiedyś sznureczki od żaluzji przyatakowały hehe ;)

Wkleję Wam tutaj fragment mojego doświadczenia spisanego jakiś czas temu, które poniekąd nawiązuje do tematyki:

Przedziwne doświadczenie.

Jako, że miałam nastawiony budzik na 5:00 rano (muszę przyjmować leki co 12 godzin, i tak akurat wypadło, że jest to 17 i 5 rano, co nie ukrywam trochę mnie cieszy ^^) wstałam, połknęłam chemię i położyłam się z myślą o metodzie czujnego relaksu, o której czytałam wieczorem przed zaśnięciem. Powoli relaksowałam każdą część mojego ciała, począwszy od stóp lecz gdy doszłam do samej góry po prostu zasnęłam.

Przeniosło mnie w miejsce, gdzie przy biurku siedział mężczyzna. Starszy, chyba łysy, w okularach, z wąsem, przesympatyczny, budził we mnie bardzo pozytywne emocje. Był to sen praktycznie prawie świadomy. Wiedziałam, że jest to doświadczenie niefizyczne, ale jednak świadomość był taka słaba i krucha, że w każdej chwili mogło mnie ponieść w nieświadomy świat snu.

Mało pamiętam z tego, co mężczyzna mi tłumaczył .Przypominało to lekcję, dawał mi przedmioty, których dotykałam i przez to się uczyłam. Wytłumaczył mi też, żebym się nie zamartwiała tak bardzo o bliskich w świecie fizycznym, bo to tylko jedna z powłok i akurat najbardziej nie sprzyjająca szczęsciu. Pokazywał mi dlaczego, nie pamiętam jak, pamiętam jednak jak sobie myślałam o świecie fizycznym jak o jednym wielkim kłamstwie, w którym żadne z ludzi nie jest tym, kim jest na prawdę. Następnie wyjaśnił mi, że ciało, w którym się obecnie znajduję nie jest do końca ciałem niefizycznym przeznaczonym do Oobe. Faktycznie, nie mogłam przeniknąć przez żaden przedmiot, ani ścianę. Było to ciało pomiędzy. Pokazał mi mój dom, w którym moi najbliżsi (również w swoich "ciałach pomiędzy") grali w jakąs grę, słuchali pięknej muzyki i byli bardzo szczęśliwi. Cały dom emanował szczęściem i spokojem. Całe doświadczenie trwało już dość długo, martwiłam się o to, czy starczy mi energii i dużo uwagi skupiałam na tym. Następnie postawił mnie w moim pokoju i kazał oddzielić się od "ciała pomiędzy", aby przejść do oobe. Zrobiłam krok do przodu i udało się. Byłam lekka jak piórko, czułam się fantastycznie. Nagle ujrzałam moją mamę, o wiele szczęśliwszą od tego stanu "pomiędzy" gdzie i tak wydawała mi się szczęśliwsza niż w jakimkolwiek momencie swojego życia. Płakała, biło od niej ogromnie dużo miłości. Głaskała mnie i mówiła jak bardzo mnie kocha, a także o innych rzeczach, których nie pamiętam. Znikła. Przeniknęłam przez ścianę i wyleciałam nad okolicą mojego domu, która była nieziemsko piękna, zapierająca dech w piersiach. Powalający kolor nieba, piękne chmury, przecudowna zieleń... Chciałam aby to trwało i trwało, no niestety to był koniec doświadczenia...


Chodzi mi głównie o te pogrubione fragmenty, ciekawe, czy to było po prostu pogłębienie fazy?
Tak czy siak nic z tej lekcji nie wyniosłam i dalej walczę ze ścianami i oknami hehe :)
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
draq 

Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 106
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2012-12-14, 12:34   

Child bardzo wartościowe doświadczenie.
child napisał/a:
Następnie wyjaśnił mi, że ciało, w którym się obecnie znajduję nie jest do końca ciałem niefizycznym przeznaczonym do Oobe.

Dokładnie tak jest. Naprawdę bardzo się cieszę że masz takie doświadczenia. Ciało w którym znajduje się większość podróżników, którzy uważają siebie podróżnikami astralnymi tworzy sobie kolejne ciało, zamiast opuścić po prostu fizyczne. Jest to jakby projekcja projekcji, można nazwać to świadomym snem. Nie pisze nigdy że oobe jest prawdziwym doświadczeniem, a LD tylko iluzją, ponieważ wszystko jest iluzją. Sęk w tym, że człowiek ma trudności w doświadczenia świata iluzji, który jest ponad materią fizyczną, lecz tworzy sobie iluzję oobe w świecie fizycznym. Dzieje się tak w wyniku niskiego poziomu energii, zaburzeń emocjonalnych, lub w wyniku nagromadzonych toksyn w ciele. By praktycznie wykorzystać OOBE, warto jest właśnie opuścić ciało fizyczne, doświadczając bardziej subtelnych ciał. Jeżeli człowiek nie jest gotowy na opuszczenie ciała, a za wszelką cenę chce je wywołać, to tworzy sobie ciało astralne w tym świat astralny.
child napisał/a:
Chodzi mi głównie o te pogrubione fragmenty, ciekawe, czy to było po prostu pogłębienie fazy?

Ciężko jest "pogłębić fazę" będąc w tym planie własnej iluzji, ponieważ wszystkie działania tam, mogą rodzić kolejną iluzję. Dla przykładu: wracając do ciała w świadomym śnie może się okazać, że człowiek nie wybudził się do paraliżu sennego, tylko śnił o tym. Nie mniej jednak, uważam że w Twoim przypadku jest inaczej i zdołałaś poznać wyższe sfery OOBE.
_________________
http://www.kochaj.webd.pl
 
 
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-12-14, 12:47   

draq, bardzo motywuje mnie to, co napisałeś i faktycznie też tak z doświadczenia zauważyłam, że tworzymy sobie iluzję będąc już w jednej iluzji, co mnie trochę przytłacza ;)

To jest jednym z głównych powodów, dla których kompletnie nie zajmuję się OBE i LD. Przez kilka miesięcy zapominam o tym, mając niekiedy tylko spontaniczne epizody, które w ogóle mnie jakby...hmm.. nie ruszają (dlatego też zniknęłam na trochę z forum, już tak mam) aby potem te spontany zaczęły mnie bombardować i na nowo wciągać w ten świat.

I tak w kółko, dopóki nie dojdę do wniosku, że nie potrafię rozwinąć skrzydeł i że nie potrafię wyjść z tej iluzji do wyższych planów. Wtedy się zniechęcam, stwierdzam, że mnie to nie rozwija i skupiam się na fizyczności, potem spontany mnie atakują i cykl się powtarza.

Dlatego dziękuję za te słowa draq, bo szukam inspiracji aby z tego kręgu się wyrwać, a dodałeś mi motywacji :)
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
VVii 


Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 850
Skąd: Karpacz
Wysłany: 2012-12-16, 20:14   

Ach, ten astral - ludzkie umysły mają boską siłę tworzenia. Kto może udowodnić, że tzw Real nie jest iluzją?
Też zawsze miewam problemy z przechodzeniem przez różne rzeczy i faktycznie koncentracja i spokojne przenikanie bardzo w tym pomaga.
Też się kiedyś zaplątałam - w kołdrę hehe.
Pewnego razu wychodziłam z pokoju, nie otwierając drzwi, o ile drewno mnie przepuściło, o tyle zahaczyłam o klamkę - metal jest raczej gęstszą materią. Ciało, którym włóczymy się po astralu, czasem po realu, jest w pewnym stopniu... jakby to powiedzieć... materialne. Stąd też jest coś takiego jak ektoplazma, z której składają się duchy (nie dusze), bo duchy to właśnie takie astralne skorupy pozostawione przez duszę. To właśnie w tych skorupach poruszamy się po astralu. Trzeba je zrzucić, żeby polecieć gdzieś indziej na tzw wyższe/dalsze plany.
Na te ciała działa również elektromagnetyzm, co by wyjaśniało, dlaczego R.Monroe'a przyciągnęło kiedyś do takiego źródła, jak również wyjaśnia dlaczego w pewnych miejscach można zobaczyć duchy.
_________________
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

moje obrazy na http://mandalaja.blogspot.com/

"- Czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
- To jest w twojej głowie, ale czy to znaczy, że nie jest prawdziwe?"
Ostatnio zmieniony przez VVii 2012-12-16, 20:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11