Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje pierwsze OOBE
Autor Wiadomość
misiu754 

Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 19
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-12-09, 14:02   Moje pierwsze OOBE

Hej wszystkim, dzisiaj po prawie roku praktyki udało mi się pierwsze OOBE. (tak mi się wydaje przynajmniej). Jako, że to mój wielki sukces, zwycięstwo nad strachem itp. to muszę się tym komuś pochwalić. Poniżej opis doświadczenia jakby to kogoś interesowało ;) .

Po wykonaniu wg instrukcji techniki SSILD była 5:03. Czyli zajęło mi to 7 minut. Położyłem się do łóżka myśląc o pierdołach. Przynajmniej 30min nie mogłem zasnąć. Przypuszczam, że była 5:50 gdy mi się to udało. Obudziłem się (nie wiem o której) a moje ciało było w stanie wibracji. Były dość słabe, więc nie przestraszyłem się (o dziwo) i stwierdziłem, że niech sobie będą. Po pewnym czasie zauważyłem że coś się zmieniło i uniosłem się ponad swoje ciało. Poczułem się dziwnie ciężki, a moje ruchy były spowolnione. Sturlałem się (zleciałem?) z łóżka i przeniknąłem przez podłogę ;) . Przez całe doświadczenie albo w ogóle nie było wzroku, albo był, ale bardzo słaby. Po wniknięciu w podłogę nastała ciemność. Nie pamiętam co było potem, chyba wróciłem do ciała. Wibracje trwały. Usiadłem na łóżku jeszcze raz, jak tylko poczułem, że znów kontroluję ciało (astralne? Eteryczne?) a nie fizyczne. Rozpoznawałem to, ponieważ były znaczne różnice między tymi ciałami, ciało astralne było cięższe a ruch wyglądał trochę inaczej. Dalej nie było wzroku (jak teraz o tym pomyślę, Monroe mówił że tak bywa na początku i co wtedy zrobić, ale zapomniałem). Poleciałem do pokoju naprzeciwko tyłem. W jakiś sposób czułem gdzie jestem, wzroku nie było. Postanowiłem, że na razie nie lecę nigdzie dalej. Podleciałem do ciała. Spróbowałem w nie wejść. Sprawdziłem i stwierdziłem, że dalej kontroluję ciało astralne. Wtedy przypomniałem sobie, że Monroe mówił, że wychodząc z ciała przez obrót o 180 stopni (a tak wyszedłem) należy zrobić taki obrót przy powrocie. Tak też zrobiłem i po chwili poczułem, że jestem z powrotem w ciele fizycznym. Potem chyba wyszedłem jeszcze raz, ale średnio to pamiętam, bo potem zasnąłem i miałem zwykły sen (albo dwa). Godzina obudzenia 6:25. (hm, krótko).

Dlaczego uważam że nie było to Ld:

1. W LD nie posiadam takiego ciała jakie posiadałem tu. W Ld wystarczy pomyśleć, że chcę się obrócić i już jestem obrócony. Tutaj ten ruch trwa. W Ld nie odczuwam swojego ciała, jego ciężaru itp. Tutaj wyraźnie czułem to ciało, jego ciężar i gęstość.

2. Momenty wchodzenia i wychodzenia z ciała. Rozróżniałem bez problemu kiedy kontroluję swoje ciało fizyczne a kiedy astralne na podstawie różnic w ich odczuwaniu. Gdyby to było Ld, musiałbym budzić się i zasypiać przynajmniej 3 razy, moment zaśnięcia musiałby występować dokładnie wtedy kiedy ciało opuszczam, a moment obudzenia, kiedy do ciała wracam. Mało prawdopodobne.

3. Duże różnice w odczuwaniu otoczenia i w świadomości. W Ld nigdy mi się nie zdarzyło, że nie mam wzroku, a moja świadomość była inna niż w dzisiejszym doświadczeniu. Moja świadomość w tym OOBE była może lekko przytępiona, ale na jawie też tak czasami mam, ale poza tym była bardzo podobna, jak nie taka sama jak na jawie. W LD wygląda to trochę inaczej, najczęściej mam około 10-20% świadomości i jest to świadomość trochę dziwna, wymieszana z senną.

Aha, jeszcze jedno. Dla początkujących: technika SSILD o której mówię jest bardzo skuteczna, a że pojawiła się niedawno, podaję link do opisu http://swiadomesnienie.pl...ed-lucid-dream/



Gorąco polecam wszystkim mającym jakieś problemy z oobe/ld ponieważ ja przez cały rok uskuteczniania rzeczy typu dzienniki snów, testy rzeczywistości 4+1, MiLD WiLD itp. nie uzyskałem nic, a ta technika zadziałała od razu i bez problemu. Jest też łatwa i wymaga tylko niewielkiego poświęcenia jakim jest wstanie w nocy ;) .


Cytat:
SSILD – Senses Initiated Lucid Dream

Blog » świadomy sen techniki
90 komentarze(y)

Ostatnio dowidziałem się o jednej, mało znanej technice na wywołanie świadomego snu. Jest ona zaskakująco prosta i według wielu osób niesamowicie skuteczna!

Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej technice. Dopiero niedawno otrzymałem maila, który mnie na nią naprowadził. Aby nie opowiadać, o czym był mail zamieszczam jego treść poniżej:

—–

Witaj Arturze.

W tym mailu chciałbym zapytać się ciebie, czy kiedykolwiek słyszałeś lub próbowałeś techniki Senses Initiated Lucid Dream, zwanej potocznie SSILD. Została ona opracowana na dreamviews.com i na jakimś chińskim forum o świadomym śnieniu. Wyniki były zdumiewające: Pewien student w ciągu bodajże 80 dni miał 300 świadomych snów! Zainteresowało się nim grono oneironautów na psajko.fora.pl (w tym ja) i w ciągu 3 godzin przetłumaczyłem ją. Oto tłumaczenie:

http://www.psajko.fora.pl...ssild,6642.html

(Jestem Golabek, po prostu Szwarceneger wkleił to tłumaczenie)

Po przetłumaczeniu od razu wziąłem się do testowania i rzeczywiście, pierwszej nocy miałem FA, drugiej i trzeciej LD :)

I tutaj pojawia się moja prośba: Czy mógłbyś udostępnić tę technikę i opisać na swoim blogu swiadomesnienie.pl? Chcielibyśmy, aby jak najwięcej osób się o niej dowiedziało, szczególnie ci, którzy pragną doświadczyć LD a im nie wychodzi, ponieważ ta technika jest na prawdę BANALNA.

Pozdrawiam
Krzysiek

—–

Czy mógłbym odmówić? Zapoznałem się z opisem tej techniki oraz z komentarzami na forum.

Na początku chciałem dać tłumaczenie, które wykonał Golabek, bo to kawał dobrej roboty. Jednak w oparciu o oryginale źródło tekstu, postanowiłem sam wszystko na nowo przetłumaczyć, bo pierwotne tłumaczenie brzmiało trochę jak prosto z Translatora Google :) Było też niekompletne, więc umieściłem także pominięte treści. Dodałem również trochę rzeczy od siebie, aby całość miała ręce i nogi.

Tak więc już bez ociągania przedstawiam Ci opis tej techniki.

—–
Senses Initiated Lucid Dream – opis techniki

autor: CosmicIron, tłumaczenie: Artur Wójtowicz
Wstęp

Ucząc świadomego śnienia początkujących, zdałem sobie sprawę, że wiele popularnych metod ma ten sam, fundamentalny problem. A konkretnie, wszystkie techniki wymagają dużego nakładu pracy. Na przykład, standardowe techniki WILD wymagają odpowiedniej relaksacji, co już samo w sobie jest trudnym tematem. Innym przykładem są afirmacje. Jak wykonać je efektywnie? Wszyscy wiemy, że samo wymawianie mantr, na wiele się nie zda. Niektórzy próbują wizualizacji, oddychania lub innych sposobów.

Potrzebujemy metody, która będzie skuteczna dla każdego. Dlatego powstała technika SSILD. Wielu ludzi, szczególnie początkujących, uczestniczyło w testowaniu tej nowej metody. Po kilku miesiącach otrzymaliśmy setki relacji o sukcesie. W przeciwieństwie do niektórych technik, które działają wyłącznie na początku, osoby korzystające z SSILD zgłaszają jej stałą skuteczność, nawet przy długotrwałym stosowaniu. Wielu nauczyło się dzięki niej wywoływać na co dzień LD i OBE.

Technika SSILD posiada wiele podobieństw do innych metod świadomego śnienia, takich jak WILD, MILD itp. Tak naprawdę to możesz uznać SSILD jako pochodną tych metod. Możesz ją po prostu uznać za starą metodę z nową nazwą, albowiem różni się nieznacznie od innych technik. Również nie jestem pewien, czy ta nazwa nie została już gdzieś indziej użyta, więc jeśli była to proszę dać mi znać, żebym mógł ją zmienić na jakąś inną.
Teoria

Nie wiemy dokładanie, dlaczego SSILD działa. Jeden z użytkowników zauważył, że metoda posiada pewne podobieństwa do techniki autohipnozy, wprowadzonej przez żonę dr Miltona H. Ericksona, Betty Erickson. Inna teoria mówi, że przez częste stymulowanie poszczególnych zmysłów, w stanie podobnym do transu – zapewniamy naszemu umysłowi i ciału odpowiednie warunki, które nadają się do zastosowania technik DILD, WILD, lub OBE.

Niezależnie od teorii, jest niezwykle ważne, aby pamiętać, że SSILD to nie WILD. Chociaż wielu użytkowników zgłaszało udaną próbę wejścia w LD/OBE bez utraty świadomości, to ta metoda jest równie skuteczna podczas DILD. W rzeczywistości, zdecydowanie polecam użytkownikom, aby traktowali ją wyłącznie jako technikę DILD, w celu wykorzystania jej w jak najbardziej efektywny sposób.

Artur Wójtowicz: Techniki DILD (Dream Initiated Lucid Dream), to takie, które powodują uświadomię się we śnie. Czyli najpierw idziemy spać, potem coś nam się śni i dopiero pojawia się myśl: „O, to przecież sen!”. Techniki WILD (Wake Initiated Lucid Dream), polegają na wejściu do snu bez utraty świadomości.
Krok 1 – Wybierz właściwą porę

Najlepiej jest ćwiczyć po 4-5 godzinach snu. Dla zwiększenia efektu możesz połączyć SSILD z techniką WBtB, jednak nie jest to konieczne. Nie wykonuj tej techniki, gdy kładziesz się wieczorem spać, bo nie będzie działać! Jedynym wyjątkiem są popołudniowe drzemki, ponieważ wtedy wchodzimy bezpośrednio w fazę REM.

Artur Wójtowicz: Nie zgodzę się co do tych drzemek. Według moich doświadczeń oraz doświadczeń wielu innych osób wynika, że podczas drzemki wcale nie wchodzi się od razu w fazę REM. Co prawda możemy osiągnąć REM szybkiej niż zwykle – pod warunkiem, że organizm jest wypoczęty (ma mniejsze zapotrzebowanie na NREM) lub brakuje mu snu REM.
Krok 2 – Obserwuj zmysły

Powtórz następujące procedury 4-5 razy. Nie rób zbyt wielu powtórzeń, nawet jeśli nie czujesz żadnej różnicy. Pamiętaj, że nie robisz WILD’a. Ty po prostu przygotowujesz grunt pod LD lub OBE, które mają nastąpić później. Jeśli wykonasz za dużo powtórzeń, istnieje ryzyko, że nie będziesz mógł zasnąć, co zaprzepaści Twoje starania.

a) Wzrok

Zamknij oczy i wpatruj się w ciemność za powiekami przez 15-20 sekund. Postaraj się wyłapać jakiekolwiek kolory, światła lub obrazy, ale nie wysilaj mięśni oczu. Jeśli nie widzisz nic oprócz ciemności, to też jest OK. Pamiętaj, nie staramy się wywoływać snu będąc obudzonym, więc nie rób niczego na siłę. Jest całkowicie w porządku, nawet jeśli nic nie czujesz.

b) Słuch

Słuchaj odgłosów w uszach przez 15-20 sekund. Są szanse, że będziesz słyszeć trochę lekkiego buczenia lub brzęczenia. Sprawdź, czy możesz usłyszeć te dźwięki wyraźniej. Jeśli nic nie słyszysz, to też w niczym nie przeszkadza.

c) Dotyk

Zwróć uwagę na jakiekolwiek dziwne odczucia w ciele, takie jak: ciężkość, mrowienie lub wrażenie ruchu. Szczególnie przyjrzyj się takim częściom ciała jak: głowa, ręce, palce, brzuch, nogi i stopy. Ponownie – jest OK, jeśli nie czujesz nic dziwnego.

Powyższe czynności powinny być wykonywane spokojnie, powoli, leniwie i bez jakichkolwiek racjonalnych myśli. Czas trwania: 15-20 sekund jest podany tylko mniej więcej dla orientacji, więc nie licz go w myślach! Może się zdarzyć, że po kilku powtórzeniach zaczniesz odczuwać senność. W tym momencie Twój umysł może odpłynąć i zapomnisz, aby kontynuować ćwiczenie. I bardzo dobrze, bo dokładnie tego oczekujemy! Kiedy to się stanie, po prostu lekko się ocknij i zacznij ponownie od tego miejsca gdzie skończyłeś. Jeśli straciłeś rachubę powtórzeń, zwyczajnie zacznij od nowa.
Krok 3 – Zaśnij

Znajdź najwygodniejszą pozycję i zaśnij tak szybko, jak to możliwe. Im szybciej zaśniesz, tym większa szansa na sukces!
Co się wydarzy?

Po wykonaniu tego ćwiczenia może się wydarzyć kilka rzeczy.

1. Po zaśnięciu, możesz nagle obudzić się z dziwnym uczuciem. Poczujesz się całkowicie obudzony, a Twoje ciało będzie lekkie, jakby nic nie ważyło. W tym momencie po prostu zrób test rzeczywistości i sturlaj się z łóżka, aby rozpocząć OBE.

2. Obudzisz się z wibracjami i innymi sensacjami. Trzymanie się tych doznań doprowadzi Cię do OBE.

3. Bez powodu, nagle zorientujesz się, że jesteś we śnie, albo zaczynasz podejrzewać, że śnisz.

4. Doświadczysz fałszywego przebudzenia (FA – false awakening). W przeciwieństwie do pierwszego doświadczenia (punkt 1), możesz się przebudzić, ale będziesz wciąż senny. Fałszywe przebudzenia będą występować często podczas techniki SSILD, dlatego powinieneś do nich przywyknąć i nauczyć się je rozpoznawać.

5. WILD lub bezpośrednie OBE. Wejście w fazę może wystąpić podczas powtórzenia, kiedy umysł jeszcze nie śpi. Jeśli się tak stanie, wiele sensacji zostanie wzmocnione. Wtedy zaprzestań robienia dodatkowych ćwiczeń i zacznij się skupiać na swoich odczuciach, aż do momentu skutecznego wejścia w fazę.

Artur Wójtowicz: Autor nie podaje o jaką konkretnie fazę chodzi. Prawdopodobnie ma na myśli fazę REM.

6. Jeśli wszystko inne zawodzi, możesz wypróbować następującą technikę. Po ponownym obudzeniu, co ostatecznie nastąpi po kroku 3, postaraj się zrelaksować głowę i pozwól jej zapaść się w poduszkę. Jeśli wykonasz to prawidłowo, wytworzysz wibracje i wejdziesz w OBE będąc całkowicie obudzonym. To działa, ponieważ technika SSILD przygotowała Twoje ciało i umysł do łatwego wejścia w fazę. Tak naprawdę, jeśli zwiększysz liczbę powtórzeń, możesz być w stanie zrobić to jeszcze przed zaśnięciem z kroku 3!
O autorze

Moje osobiste praktyki i badania nad świadomym śnieniem sięgają wczesnych lat 90. Przez te wszystkie lata miałem tysiące świadomych snów i wyjść z ciała. Dwa lata temu dołączyłem do chińskiego forum świadomego śnienia i od tej pory stałem się jednym z jego czołowych pisarzy i trenerów. Forum szybko urosło do ponad 60.000 aktywnych członków. To zapewniło mi doskonałe pole do testowania nowych pomysłów. Razem rozwinęliśmy i szczegółowo przeanalizowaliśmy technikę SSILD ponad 8 miesięcy temu (post był napisany 28-03-2012). Dziś jest ona aktywnie praktykowana i udoskonalana przez tysiące ludzi.
Najczęstsze przyczyny braku snu

Problemy z łatwym zaśnięciem, zaraz po ukończonym cyklu są często spotykanym zjawiskiem wśród niedoświadczonych użytkowników techniki SSILD. Istnieje kilka możliwych przyczyn:

1. Fałszywe przebudzenie. Nie, nie żartuję. To czego doświadczasz równie dobrze może być fałszywym przebudzeniem i to jest dosyć powszechne po zrobieniu SSILD’a. Zwyczajnie leżysz i starasz się zasnąć, podczas gdy Ty już śpisz. Jednym ze sposobów, aby temu zaradzić jest wykonanie dodatkowego powtórzenia, gdy okaże się, że nie możesz spać. Zakładając, że masz fałszywe przebudzenie lub czasem tylko lekki trans, wtedy powtarzanie cykli przeważnie kończy się wyraźnymi hipnagogami, dzwoniącymi dźwiękami, wibracjami lub innymi efektami. Kiedy wystąpią te efekty możesz spróbować stoczyć się z łóżka i rozpocząć OBE.

2. Za bardzo skupiasz się na wytworzeniu efektów lub sensacji podczas robienia powtórzeń. Pamiętaj, że WILD i OBE są pochodnymi SSILD’a. Nie powinieneś ich oczekiwać. Gdy wykonujesz cykle, nie spodziewaj się, że cokolwiek się stanie. Skoncentruj się na odpływaniu w sen. To najlepszy sposób na SSILD.

3. Pojawiają się racjonalne myśli podczas powtarzania cykli. Jest w porządku, abyś pozwolił sobie myśleć o różnych rzeczach, ale nigdy nie powinieneś analizować tego, co robisz! Aha, pamiętaj aby niczego nie liczyć ani nie odliczać. Nie potrzebujesz precyzji.

4. Celowo starasz się zrelaksować. Pamiętaj, SSILD jest w dużym stopniu narzędziem do autohipnozy, więc powinieneś na nim polegać, że zaprowadzi Cię do snu. Nie wykonuj żadnych technik relaksacyjnych przed ani po ćwiczeniach! I z pewnością nie staraj się pozostać zrelaksowanym podczas powtórzeń. Po prostu ułóż się wygodnie i pozostaw część relaksacyjną technice.

5. Przeszkadzanie. To jest największy problem. Jeśli coś Ci stale przeszkadza, czy będą to hałasy, dyskomfort lub inne rzeczy – po prostu olej ćwiczenie i idź spać. Zawsze możesz wykonać je później, więc nic na siłę.

—–
Słowo na zakończenie

OK. Jak widzisz technika jest naprawdę bardzo łatwa i zdecydowanie zasługuje na przetestowanie. Zachęcam do opisywania swoich przeżyć w komentarzach. Sam też poświęcę kilka dni na sprawdzenie jak to działa w moim przypadku i dam znać.
Wyniki moich testów

Dzień 1

Obudziłem się po 4h snu. Przez godzinę czytałem i pisałem. Położyłem się ponownie z myślą przetestowania SSILD. Tak też zrobiłem, jednak dodałem od siebie parę rzeczy, które uznałem, że mogą pomóc np. relaksacja itp. Rezultat: nie miałem LD.

Dzień 2

Zasnąłem o 23:30. Obudziłem się sam z siebie koło 5:00. Przypomniałem sobie o SSILD. Zacząłem się skupiać na słuchu, wzroku, dotyku, a potem znów na słuchu i… więcej nie pamiętam, bo chyba zasnąłem. Rezultat: miałem LD.

Wnioski

Na razie na podstawie tych dwóch testów mogę stwierdzić, że nie należy dodawać niczego od siebie do tej techniki. Korzystaj z niej dokładnie tak, jak jest to w opisie.

Artur Wójtowicz
Ostatnio zmieniony przez Elli 2012-12-09, 23:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2012-12-09, 18:25   

Gratuluje. Lody przełamane, strach za sobą.

p.s technika ciekawa, i nawet odpowiada mi ta "obojetność" po wykonaniu tych 3 kroków. Sprobuje, skoro mozna tak poprostu wychodzic, lub wchodzic w ld. Ostatnio wibracje mnie przerastaja.
_________________
Prawda to kraina bez dróg
Ostatnio zmieniony przez ComfortablyNumb 2012-12-09, 18:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2012-12-09, 22:57   

Witaj serdecznie, i dzieki za tak dokladny opis Twoich pierwszych doswiadczen. Juz ciesze sie na nastepne :)

Pozwolilam sobie na wklejenie tekstu z SSILD, aby nam nie umknal.
 
 
Zbyszek 
cialka.net

Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 345
Skąd: Norymberga
Wysłany: 2012-12-10, 09:10   

Z tym patrzeniem pod powiekami to dobry trik, az cos nas oslepi i zrobi sie przestrzen przed oczyma. Na mnie to najbardziej dziala. Zrobilem nawet pare ciekawych grafik, ktore umozliwiaja odtwarzanie tego wrazenia w fizyku, cos jak magiczne obrazy. Pomimo plaskiego obrazu- plaszczyzny, to obraz lewego i parwego oka sie naklada, wywolujac wrazenie przestrzeni. przy balansowaniu soczewkami oka, dzieja sie dziwne rzeczy, wytworzona jest sztucznie iluzja przerstrzeni. Mozna sie bawic patrzeniem lewym lub prawym okiem, aktywujac odmiennie selektywnie polkule, ale moze kiedys opisze ten trik. W wolnej chwili poszukam te dziwne grafiki i opisze o co chodzi, to kazdy moze pocwiczyc.
JArek opowiada troche o swoim wychodzeniu z ciala, tez cisnie pod powiekami.
Z tymi szumami to nie rozumie za bardzo. Gdy sie skoncentruje na sluchu to mi ciagle szumi, a gdy sie wciagne w to to tez sie dzieja dziwne rzeczy. Tutaj mozna by pocwiczyc w streo i mono, tez powinno cos dac. A wiec trzebaby rozwijac dalej nasze spostrzezenia. Samo patrzenie pod powieki nie czyni metody nowa, a jedynie zwraca uwage na na pewne aspekty percepcji czlowieka.
_________________
jeje
Ostatnio zmieniony przez Zbyszek 2012-12-10, 09:18, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2013-01-28, 10:15   

znalazłem ten temat huraaaaaaaaaaa, szukał gdzie to było wklejone troche czasu!!!
_________________
Prawda to kraina bez dróg
 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2013-01-30, 23:09   

Próbowałem tej techniki kilka razy i wygląda obiecująco, a nie wymaga sporo poświęcenia.
 
 
misiu754 

Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 19
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2013-02-03, 19:20   

Przez ostatnie trzy noce miałem znów bezpośrednie wyjścia tą techniką, podobne do tego pierwszego. Również myślę że zapowiada się obiecująco ;) .
 
 
 
KJG 
Kuba

Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 36
Skąd: Końskie
Wysłany: 2013-02-04, 21:08   

Chyba cud technika :) Ostatnio tu nie zaglądałem i coś mnie tak jakoś pociągnęło do tego tematu, dzięki temu poznałem tą technikę :) Próbuje ją 2 noc, ale nie wiem co się dzieje, nie mogę się skupić, nigdy z tym nie miałem problemu, muszę odpocząć i ruszam do BOJU! Dzięki za technikę :) Pozdrawiam.
Bym zapomniał, życzę ci stary sukcesów :)
_________________
Tak po prostu :)
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2013-02-15, 20:53   

Witam:)

Przetestowalam te technike i powiem jedno: dziala!! 8-) Az sama sie zdziwilam, bo nie rozbudziam sie jakos nadzwyczajnie rano, po prostu wstawalam na 15 minut i kladlam sie znowu.
_________________

 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2013-02-18, 14:22   

Hej Abi :)

Technika u mnie jest skuteczna. Zdecydowanie wpływa na jakość i ilość snów :)
 
 
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2013-02-18, 15:25   

A ja mam parę pytań co do tej techniki. Wstajemy powiedzmy po 4-5 h snu i zero rozbudzania od razu ćwiczymy te 3 kroki? Bo jak ja tak zrobiłam, to zasnęłam już na etapie skupiania się na wzroku czyli krok 1 i 1 powtórzenie...haha :D Dzisiaj natomiast było podejscie drugie, ledwo co zrobiłam trzy powtorzenia tych ćwiczeń, w między czasie przysypiałam parę razy... półprzytomnie to wszystko robiłam bardziej starając się nie zasnąć no i efektów żadnych.

Dodam, że na mnie 4+1 również nie działa, wielokrotnie sprawdziłam.

Jakieś rady? :(
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2013-02-18, 16:48   

Ja tak robie od dawna, nie wiedzialam tylko, ze to technika :D Ten sposob wytworzyl sie u mnie spontanicznie na zasadzie obserwacji. Cwiczylam postrzeganie aury i Falun Dafa, i ta technika wyszla sama z siebie.

Mowilam o tym na skypie a i na forum pewnie tez sie cos znajdzie.

Nie przykladalabym zbyt duzo znaczenia porze, o ktorej zaczniesz przygotowania. Ja postepuje tak zaraz po polozeniu sie do lozka - dziala :)

Rozumiem, ze te 4 godzinki to po to aby mozg sie troche przespal i byl odciazony od regenaracji organizmu, ale mozna tez i od razu.

Najwazniejsze jest aby nic nie robic na sile - tak jak to napisano w tlumaczeniu - jak zasniesz to tez dobrze :D

Bardzo dobrze byloby poznac wlasny cykl snu. Zadna metoda nie pomoze jak go nie poznasz. U niektorych taki cykl moze trwac 2 godz a u innych 4 godz, dlatego tez niechetnie wypowiadam sie na temat "twardych metod" jak np. 4+1 :)
 
 
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2013-02-20, 12:22   

Elli, oczywiście, że ja to wszystko wiem co napisałaś :) Próbowałam tej techniki przed zaśnięciem, tuż po obudzeniu, po 4 h snu i po 5 i po 6 również - na mnie po prostu nie działa, zasypiam kamiennym snem a sny te nie różnią się niczym od zwykłych snów bez tej techniki ;) Tak samo wstawanie w nocy czy to po 4 czy 5 czy 6 godzinach i rozbudzanie przez godzine, przez pol, przez 15 min (wszelkie warianty wypróbowane)nie daja u mnie żadnych efektów. Ja mogę liczyć tylko na spontany, nigdy sama z siebie nie osiągnęłam OBE. Dlatego też pytam, czy ktoś może cokolwiek wie na temat tej odporności u mnie ;)
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
marcinoo 


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 58
Skąd: się bierze deszcz ?
Wysłany: 2013-02-21, 19:26   

Technika ta jest podobna do tej, w której przymyka się na chwilę oczy i je z powrotem zamyka. Tutaj dochodzą jeszcze inne czynniki, ale według mnie duże znaczenie ma w w jakiej fazie się obudzimy. Czasami można obudzić się będąc jeszcze sennym, innym razem wypoczętym, ale kiedy zaczniemy w tym stanie próbować nic nam może nie wychodzić, dlatego dobre jest w tej technice to, że nic nie wymuszamy. Dobre zastosowanie tej techniki to oswajanie snu i próba nie uśnięcia przez jakiś czas, dopiero kiedy będziemy powoli podchodzić do snu jak łowca do celu, wtedy mamy szanse, że odzyskamy świadomość już poza ciałem ;) Powodzenia.
 
 
bigplacek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 162
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-02-21, 21:11   

dzisiaj spróbuje tej techniki, właściwie to wszystkie trzy ćwiczenia robiłem już wielokrotnie przed snem ale nigdy wszystkie razem i w takich regularnych cyklach, szczególnie ćwiczenie DOTYK często stosuje, bo niekiedy moje ciało różne dziwne rzeczy robi, gdy umysł już je opuści :-D

[ Dodano: 2013-02-22, 09:06 ]
było LD, dopiero rano miedzy 5 a 6, kilka razy odjechałem podczas ćwiczenia, raz wymusiłem kolory podczas ćwiczenia wzroku, ale w sumie chyba technikę należy uznać za skuteczną :-D

[ Dodano: 2013-02-23, 08:23 ]
druga próba też udana, tam razem ćwiczyłem przed zaśnięciem, na 3 lub 4 cyklu odjechałem, w nocy raz tylko się obudziłem i też ćwiczyłem, tym razem nie dotrwałem do 3 cyklu, LD miałem nad ranem ok. 5, na razie 100% skuteczności, dobre
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12