Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Po drodze
Autor Wiadomość
Asha 

Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 55
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2012-06-17, 15:29   Po drodze

.

Idę ulicą. Mijam ludzi. Mijam spojrzenia.
Pod sklepem pijaczyna, twarz czerwona, wzrok zbłąkany uśmiechnięty. Miłość.
Przy wejściu staruszka, oczy głębokie, pełne nadziei. Sprzedaje tkane w wieczornej, samotnej ciszy serwety. Miłość.
Wewnątrz szum wózków sklepowych, kasa. Pik, pik, pstryk, mija czas. Mijają godziny.
Zbiorowa hipnoza, hak materii trzyma. Szukam duszy między kaflami materii, w przeciekających spoinach,
tam gdzie jeszcze tańczą uczucia, raz większe raz mniejsze. Uczucia są kluczem, drogą powrotu do źródła, do centrum.
Drogą wyjścia z chaosu, drogą czystości umysłu. Zawsze szukam. Mówisz, oczy które patrzą i przenikają, oczy których być może się boją. Szukam duszy.
W tym świecie pędu i zapomnienia, szukam oznak prawdy, czystości, świętości.
Ostatni bastion człowieczeństwa, nie dajmy się zapomnieć.

Gdy wszystko minie, gdy ciało wyschnie, gdy dusza uleci z ciała. Pozostaje...
Pamiętasz i ty, tę miłość wspaniałą, Twoją, przewodników, źródła, Boga, emitera.
Tę miłość gdy płyną łzy wzruszenia. To czego pragniesz, za czym tęsknisz.
Jak każdy z nas. Światło które koi, światło które otula, duchowy dom. Miejsce odpoczynku,
miejsce gdzie można trwać wiecznie, miłość, czysta miłość pozostaje...
Miłości ton.


Czym jest świętość. Czym jest szaleństwo. Względność interpretacji.
Świętość od światła pochodzi.


W pędzącym świecie, skrzypiący rollercoaster, szybko mija czas, materia wchodzi.
W Indiach świętymi zwą tych, którzy mają duchowość, choć nie mają nic. Odstawili materię, poszli w stronę duszy.
Wrzuć to w nasz zachodni świat, powiedzą szalony nieodpowiedzialny nieradzący nieprzystosowany...
Nieprzystosowany - do czego?

Choćbyś miał wszystko, a nie miałbyś miłości, to nie miałbyś nic. Słowa wysokie.

Wybieram miłość, wybieram duszę, wybieram wolność.

Świat zewnętrzny do drzwi puka, przewija się kalendarz, konto bankowe.
Rozdroże...

Tkam więc z umysłu światłe tunele, umoszczę gniazdo, wśród pędzących wirów zapomnienia. Zbuduję latarnię na pustyni świadomości. Odnajdę link do źródła.
Choć materia puka do mych drzwi, czuję że to jest ważniejsze. W końcu i tak żyjemy wiecznie. I tak umrzemy i tak się narodzimy. Powstrzymywać jedynie może strach, programy, konwenanse. Miraże iluzji. Strząsam je ze swej znoszonej kurtki jak zbędne paprochy. Jestem twórcą, podróżnikiem po świadomości, elastykiem interpretacji. Znajdę złoty środek. Tu nie ma nic stałego. Jedyną stałą jest miłość. To ona buduje mosty, buduje miasta z marmuru piękne, lśniące, gdzie wibruje radość, wolność, gdzie unosi się śmiech dzieci i zapach spokoju. Wszystko takie wdzięczne, kochane, wibrujące.


W tym pędzącym świecie, spotykamy się na przystankach życia. Patrzymy w oczy, rozumiemy. Odnajdujemy siebie. Dusza się raduje, płyną łzy niefizyczne, choć może nie zdajemy sobie z tego sprawy. Przyjdzie wspaniały dzień, gdy w tym miejscu spotkania oaza powstanie. Ujmiemy swoje dłonie i tak już pozostanie-my.
Jak tam, w poza, gdzie zbędne są słowa.


***

Czasem trzeba się zgubić, by się odnaleźć.

Czasem w duszach niezrozumienia, płoną największe uczucia. Nie chcę już oceniać.
Czasem tętni skarb najczystszy, tam gdzie się nie spodziewasz.

Więc nie ma znaczenia: ubiór, pozycja społeczna, doświadczenia. Haking materii. Zadane pytanie. Gdy wszystko zniknie, co pozostanie.


***

Spacer po mieście, idę więc dalej. Witryny sklepowe odbijają mój obraz, lustrzane odbicie. Istnieje choć nie fizyczne. Ramy ludzkie odbijają mój obraz, lustrzane odbicie. Istnieje i to fizyczne. Spaceruję po życiu, wzgórzach i dolinach. Podróżnik, pustelnik IX co kocha świat. Jestem jak każdy z nas - unosimy się góry lodowe na oceanie doświadczeń, nie mając pełni świadomości że w wody głębinach łączymy się w jeden wielki masyw. Woda, para, lód, jednym i tym samym. Gdzie jest Bóg? Wszędzie dookoła i w nas samych. Święta trójnia. Wielość w jedność się spina. Myśli, zdarzenia, spacer pielgrzyma.


Ostatnio zmieniony przez Asha 2012-06-17, 16:01, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2012-06-17, 21:26   

Dzięki Asha :)

Ujął mnie Twój tekst. Dużo w nim duszy.

Twojej? Nas wszystkich?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12