Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Powolutku powracam...
Autor Wiadomość
tamisa34 


Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 312
Skąd: AT
Wysłany: 2012-07-02, 17:33   Powolutku powracam...

Cześć Kochani!
Dawno nie pisałam, ale jak to w życiu bywa, życie mnie dorwało. Nieproste, niebanalne, a za razem jakże oczywiste pośród siedmiu miliardów ludzi.

Dziś wzięło mnie jakoś, aby zameldować swoją nikłą obecność i będę powolutku powracać na łamy naszego foruma :-P a i w przyszłości pewnie też na kolejne zloty.

Na początek podzielę się z wami pewną historią sprzed dwóch tygodni z 19 na 20 czerwca.
Spałam sobie smacznie, gdy przyśnił mi się przyjaciel... jest on człowiekiem przed sześćdziesiątką, młodym stosunkowo jak na umieranie. W każdym razie śniłam, że odwiedziłam go w szpitalu, wyglądał bardzo zdrowo i w okół niego było całe mnóstwo różnych humanoidalnych istot, w tym istot ludzkich. Atmosfera była na prawdę sympatyczna.
W pewnym momencie, mój przyjaciel mówi do mnie spokojnie: "Ja umieram", na co odparłam mu, że chyba sobie żarty stroi, bo wygląda świetnie i trzyma się dobrze. On mi na to: "nie patrz na mój wygląd, bo on właśnie cię myli. Wygląd jest nieistotny, bo widzisz mnie takiego, jakim jestem". Sen jak sen, czasem dziwny, czasem mniej.

Budzę się z rana w środę 20 czerwca, patrzę... smsa dostałam. Odbieram... a w smsie informacja od żony mojego przyjaciela: "(tu imię) umiera". Odwożę syna do przedszkola i migiem lecę do szpitala. Rzeczywiście... mój przyjaciel jest umierający. Według lekarzy jest półświadomy z czasowym odzyskiwaniem świadomości.
Cały czas powtarzał, że "oni go zapraszają" i gdy miał przebłysk "świadomości", zobaczył mnie, zawołał mnie do siebie i mówi: "czy ja mam jakieś zwidy?" Ja na to... "nie... nie masz... oni na ciebie czekają, a my się wkrótce spotkamy, czasem tam bywam, choć wciąż jestem tutaj i nie wybieram się tam szybko, aby być tam dłużej". On przyjął to bardzo spokojnie i zamruczał coś w stylu "ahm".
Jego żona i również moja przyjaciółka płakała po tej wizycie... Pojechałam do niej na noc, aby nie była sama i powiedziałam jej gdzie on będzie o ile zechce tam zostać dłużej i że na pewno będzie mu dobrze... Na prawdę jej ulżyło. Mój przyjaciel teraz będzie przenoszony do hospicjum i pewnie niebawem odejdzie tam, gdzie wciąż go zapraszają.
_________________
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić - Albert Einstein

NIEKONWENCJONALNE ROZMOWY, TO DOBRE ROZMOWY...

Zdjęcie avatara, za przyzwoleniem i z podziękowaniem z mojej strony: http://thias.flog.pl/
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2012-07-02, 17:40   

:hug7
 
 
tamisa34 


Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 312
Skąd: AT
Wysłany: 2012-07-02, 17:49   

Dzięki Elli za przytulaska... :)
_________________
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić - Albert Einstein

NIEKONWENCJONALNE ROZMOWY, TO DOBRE ROZMOWY...

Zdjęcie avatara, za przyzwoleniem i z podziękowaniem z mojej strony: http://thias.flog.pl/
 
 
mati415
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-02, 18:16   

Ta historia miała jakiś wpływ na Twój powrót do nas, na forum? :)

Niezwykłe zdarzenie. :)
 
 
tamisa34 


Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 312
Skąd: AT
Wysłany: 2012-07-02, 20:27   

mati415 napisał/a:
Ta historia miała jakiś wpływ na Twój powrót do nas, na forum? :)

Niezwykłe zdarzenie. :)



Nie, nie miała żadnego wpływu, a tylko tak jakoś tym się podzieliłam :)
Po prostu powolutku zbieram się do powrotu i mam nadzieję,że wszystko mi się niebawem tak poukłada, że będę miała więcej możliwości i czasu :)
_________________
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić - Albert Einstein

NIEKONWENCJONALNE ROZMOWY, TO DOBRE ROZMOWY...

Zdjęcie avatara, za przyzwoleniem i z podziękowaniem z mojej strony: http://thias.flog.pl/
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2012-07-02, 21:45   

Bardzo pozytywne doświadczenie tamisa. Bardzo się cieszę z twojego "nawrotu" :mrgreen:
Nie mogę się doczekać aż się spotkamy :hug3 :luz
 
 
tamisa34 


Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 312
Skąd: AT
Wysłany: 2012-07-03, 07:31   

Ah Rugiewka :) ja dosłownie marzę, aby znowu zobaczyć wasze morduchy :mrgreen: w jakiejś pięknej scenerii zlotowej na przykład :)hop
_________________
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić - Albert Einstein

NIEKONWENCJONALNE ROZMOWY, TO DOBRE ROZMOWY...

Zdjęcie avatara, za przyzwoleniem i z podziękowaniem z mojej strony: http://thias.flog.pl/
 
 
pływak 

Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 159
Skąd: Siemianowice
Wysłany: 2012-07-05, 19:30   

cześć Tamiska,
no cóż, życie cię przygniotło ale trzeba się podnieść, walczyć. Fajnie, że jesteś znów z nami. Pamiętam cię z Lubogoszczy i mile wspominam. To tyle.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13