Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Uporać się ze strachem...
Autor Wiadomość
california
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-11, 08:13   Uporać się ze strachem...

Kochani, być może zacznę trochę inaczej niż wszyscy, bo wyjścia nie doświadczyłem, ale jest to moje takie pierwsze wielkie doświadczenie. Naturalnie potrzebuje waszej pomocy, interpretacji… Oczywiście z góry przepraszam, za mało fachowe słownictwo.

Wprowadzę trochę do tematu. OBE zająłem się dokładnie rok temu, przed Świętami Bożego Narodzenia. Najpierw natknąłem się na temat w internecie, następnie jednym tchem przeczytałem książkę Darka Sugiera i jak każdy na tym forum, niesamowicie mnie to wciągnęło. Stosowałem różne próby wyjścia z ciała i zawsze wszystko szło dobrze do momentu dostania wibracji. Kiedy zacząłem je kontrolować to strach przed nieznanym wszystko spaprał. Bałem się, dlatego po zaledwie pierwszej próbie kompletnie to odstawiłem.

Zapomniałem o tym dokładnie na rok. Dzisiejszą akcję, która skłoniła mnie do napisania tutaj rozpocznę trochę później. Najpierw wydarzenie sprzed 2-3 tygodni. Miałem sen, nie pamiętam co w nim było, ale w pewnym momencie wyrzuciło mnie z niego i obudziłem się cały w wibracjach. Trochę się zdziwiłem, bo przecież cały rok nic nie eksperymentowałem z tym, ale ok. Jak zacząłem skupiać się na nich to pomyślałem, że „może to jest ten dzień, ta chwila na wyjście z ciała?”. W związku z czym dostrajałem się do tych wibracji, które stawały się silniejsze, lżejsze znowu silniejsze. Momentalnie zapiszczało w uszach. Nie potrafię opisać tego pisku, ale co by się nie wydarzyło to znów strach wziął górę. Nic z tego.

Zastanawiające dla mnie było to, że kompletnie nie planowałem tego.

No i dzisiejsza akcja. Po niespełna 3 tygodniach przytrafiło się coś podobnego. Oczywiście w żaden sposób tego nie planowałem i absolutnie się tego nie spodziewałem. A więc śpię… Mam sen. Jakoś dziwnym trafem, od razu uświadomiłem sobie, że to sen. Byłem zaskoczony, ponieważ setki razy próbowałem osiągnąć LD podczas moich zeszłorocznych prób i zawsze kończyło się to niepowodzeniem. No, ale nie ważne. Mam ten sen, jestem świadomy, nie mogę nic jednak konkretnego zrobić, ponieważ bardzo szybko zamazuje mi się obraz. Ze snu wytrącają mnie mega wibracje, leżałem normalnie na brzuchu na łóżku, ale czułem jakbym powoli spadał z niego. Słyszę również w uszach taki szorst gumy, jakbyś pocierał nadmuchanego balona. No szok, dla mnie. Wiedziałem, że do wyjścia z ciała brakuje niewiele. Jeden gwałtowniejszy ruch i mógłbym oderwać się od ciała. Jednakże, tak jak w poprzednich przypadkach, pojawił się nieopisany strach. Tak się tego wystraszyłem, że w okamgnieniu wybudziłem się z tego wszystkiego.

Dlatego postanowiłem do was napisać. Jednym z moich pytań jest, dlaczego po roku przerwy, gdzie nawet nie myślałem o OBE, to nagle do mnie wróciło? Dlaczego kolejny raz wyrzuciło mnie ze snu i właśnie wtedy byłem najbliżej wyjścia? Zdaję sobie sprawę, że ludzie próbują wyjść różnymi sposobami i niekiedy ciężko to idzie. Wydaje się, że taka sytuacja jaka dwukrotnie mnie spotkała jest najprostszą drogą do osiągnięcia OBE. Po prostu śnisz, wyrzuca cię z ciała i pozostaje tylko wyjście.

Zastanawiam się dlaczego w istocie rzeczy, to tak łatwo mi przychodzi. Próbowałem OBE, kiedy tak naprawdę byłem tym zainteresowany dwa razy. Dosłownie dwa razy i na dodatek rok temu. Mimo, że za każdym razem wszystko szło dobrze, to największą udręką jest ten potworny strach przed nieznanym. Proszę, pomóżcie mi się z tym uporać. Ja sobie to tłumaczę tak, że może dziecinnie to zabrzmi, ale co tam. Być może jest tak, że mam w POZA tych swoich przyjacieli i oni widząc, że się boję, a chcę to zrobić, i dlatego pomagają mi wyjść właśnie poprzez wyrzucenie mnie ze snu.

To co napisałem, może dla niektórych być śmieszne, bo przecież to nie było wyjście, bo głównym tematem jest strach, który ja sam powinienem opanować. No, ale mniejsza z tym. Postanowiłem do was napisać i dziękuje jeśli to przeczytaliście. Czekam na wasze opinię, interpretację tego doświadczenia i jakieś wskazówki, co dalej robić.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez Elli 2011-12-11, 12:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-12-11, 11:03   

Witaj. Na pewno i nigdy na naszym forum nie usłyszysz, że twoje doświadczenia mogą być śmieszne.
Każde doświadczenie jest wartościowe, nawet jeśli wydaje się śmieszne - ma znaczenie,
gdyż wchodzi w skład puli wszystkich twoich doświadczeń poza ciałem.

To, o czym piszesz, jest w rzeczywistości powszechną reakcją, gdyż obe bardzo często
i właśnie wtedy przychodzi, gdy po intensywnych próbach "dajemy sobie spokój".
To może być kilka dni, tydzień, miesiąc, a nawet kilka lat. Kiedy zbyt mocno myślimy o obe
i żyjemy tylko tym, by wyjść, często nie wychodzi, gdyż takie natręctwo myślowe
zakłóca harmonijny przepływ energii i wznieca ekscytację, która wcale nie pomaga w obe.
Gdy robimy przerwę i przestajemy o tym myśleć, właśnie wtedy obe przychodzi,
bo nie zaprzątamy swoich myśli tylko tym jednym celem.

Strach na początku pojawia się u każdego. Nie przeskoczysz tego, jeśli nie będziesz mocno chcieć.
Strach wynika z tego, że mamy do czynienia z "nieznanym", "obcym" światem.
To tak, jak boimy się, gdy idziemy nocą przez ciemną ulicę, którą dotąd nie szliśmy.
Boimy się, gdyż jest to nieznany teren, nieprzewidywalny, być może czai się tam coś złego itp.
Poprzez obe wkraczamy do świata, którego na początku nie znamy, nie wiemy czego się spodziewać.
Strach można pokonać i jeśli się chce podróżować poza ciałem to trzeba to zrobić.
To jest pierwsza i największa bariera, przez którą wielu zrezygnowało z doświadczeń obe.
Ale wierz mi, to jest tak, jak z jazdą na rowerze, im więcej jeździsz, tym mniej się boisz.
Jak już raz przełamiesz strach to sam zobaczysz, że było warto się przeciwstawić.
Strach to mała kropelka, natomiast to, czego możesz doświadczyć w obe, co możesz zobaczyć,
to jest ocean, pełen niezwykłości. Nie pozwól, by strach zabrał ci to wszystko, co na ciebie czeka ;)

Do pokonania strachu potrzebna jest determinacja i bezkompromisowość. Jak trafisz na "barierę"
to nie zastanawiaj się czy możesz ją pokonać, po prostu to zrób, bo możesz to zrobić.
A więc, gdy pojawia się strach to przypomnij sobie moje słowa, że w obe jesteś całkowicie
bezpieczny i nikt nie może zrobić krzywdy twojemu ciału fizycznemu. Uświadom sobie wówczas,
że strach jest tylko małą zbitką chaotycznie krążącej wokół ciebie energii, która przesłania,
jak to ująłem, ocean niezwykłości. Spójrz na ten strach z boku i zobacz, jaki on jest mały,
jak on to robił, że tak skutecznie zasłaniał mi cały ten "ocean", cały pozacielesny świat.
Możesz zwizualizować sobie kulę, albo promień jasnej pozytywnej energii, która ochroni cię
przed wszystkim, co mogłoby stanowić zagrożenie.

Możesz pomyśleć, że łatwo mi mówić, ale moje pierwsze doświadczenia wyglądały podobnie
do tych, które opisujesz. Były dziwne dźwięki, jakby ktoś zgniatał mi przed uchem plastikowe butelki,
był strach, że jak wyjdę z ciała to nie wrócę. Ja też przez to przechodziłem i wiem, że nie jest
to na początku łatwe, ale jak już zrobisz pierwszy krok, żeby pokonać strach to będzie
coraz lepiej. Śmiej się ze strachu, ponieważ jesteś nieśmiertelny i ciekawy tego,
co czeka na ciebie tam, poza ciałem!

Czekam z zainteresowaniem na twoje posty. Kibicuję i życzę powodzenia, na pewno się uda ;)
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2011-12-11, 13:01   

Wprowadziles mnie swoim postem w nastroj wigilijny :)

Nie znam osoby, ktora na poczatku by sie nie bala. Ty przygotowujesz sie do wyjscia, paraliz, trzaski itp. Mnie wystrzelilo od razu z ciala - to byl dopiero strach >>:))

Ja sobie z tym strachem poradzilam tak. Uswiadomilam sobie, ze otwarto przede mna nieznana mi brame, ze pokazano mi jeszcze jedna mozliwosc postrzegania. Zaczelam to obserwowac. Kazdego dnia bylo bardziej ekscytujace az udalo mi sie swiadomie latac.

Baaaaaaaaaaaaa! To bylo super :D

W dzien analizowalam, co sie wydarzylo? Jak? Co mi to da? Dlaczego do tej pory nikt mi o tym nie powiedzial? Dlaczego nie rozwijamy tej zdolnosci? Co zmienilo sie w moim zyciu, ze wlasnie teraz jest to mozliwe?

W miare rozumienia, strach minal i moglam rozkoszowac sie nowymi mozliwosciami :)

Ludzie, jestesmy bardziej doskonali, anizeli mozemy to pojac :luz

Od tego czasu kazdy dzien przynosi nowe niespodzianki a mozliwosci sa nieograniczone :D

Sa ludzie na ziemi, ktorzy tez nigdy nie widzieli tęczy, czy to znaczy, ze jej nie ma? No moze nie ma? :mrgreen:

Poznawaj, doswiadczaj i podziwiaj - strach sam minie :)

Co robisz w wolnych chwilach i ile ich masz?
 
 
california
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-11, 14:33   

Dziękuje za odpowiedzi :) Jeśli chodzi o strach to wiadomo, każdy na własną rękę musi się tym uporać, ja także muszę to zrobić.

Chciałbym jeszcze zasięgnąć waszej opinii na temat tego, czy nie za łatwo przychodzi mi możliwość wyjścia z ciała. Ja tak naprawdę próbowałem tego tylko dwa razy. Drugie dwa razy wyrzuciło mnie ze snu...

Elli napisał/a:
Co robisz w wolnych chwilach i ile ich masz?


Mam 19 lat, chodzę do IV technikum. W tym roku szkolnym zdaje maturę i egzamin zawodowy.
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-12-11, 14:50   

Niektórzy wychodzą szybko, inni potrzebują na to więcej czasu. Zależy od otwarcia się
na tego typu doznania i obecny - jakbym to powiedział - stan energetyczny.
A więc jeśli chociaż czasami medytowałeś, poświęcałeś więcej czasu na swój rozwój duchowy.
Zamiast siedzieć przed telewizorem zrobiłeś sobie czasami odświeżający spacer i odżywiasz się
nie tylko w McDonaldzie to masz naturalnie większe predyspozycje do tego, by wyjść szybciej.
To nie jest oczywiście regułą, ale tego typu czynniki wpływają dobrze na twoje ciała,
zarówno te fizyczne, jak i pozostałe, również astralne.
Opinii jest tyle, ilu użytkowników, więc zapewne spotkasz się też z takimi, które odrzucą
to o czym pisałem, by piastować stanowisko totalnego "olewactwa", a więc
nie ważne co robisz i jak, nie ma to wpływu na twoje obe. Ja podążam ścieżką chwalenia
tej drogi rozwoju, która bierze pod uwagę naturalne metody (bez używek) i zachwalam
zdrowy tryb życia. Osobiście wychodzi mi to z różnym skutkiem, ale i tak pochwalam właśnie tę drogę.

Co do metod wychodzenia to jest ich wiele, jedną z nich, którą sam praktykowałem,
jest właśnie przechodzenie do obe przez ld. Teraz robię to rzadko, gdyż doświadczenie
ld jest dla mnie również istotne i wartościowe w rozwoju osobistym, jak obe.
Ja zaczynałem od ld i zanim zacząłem podróżować w obe, miałem za sobą wiele ld,
które udało mi się osiągać prawie regularnie i ze znakomitym rezultatem.
A więc nie ma w tym nic czym musiałbyś się martwić. Im więcej podróży będziesz
mieć na koncie, tym łatwiej będzie ci się poruszać zarówno w ld, jak i obe.
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
SAVANA 
SAVANA


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 144
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2011-12-12, 20:03   

Ta "łatwość" jak to nazywasz jest po prostu stanem naturalnego dla człowieka procesu. Trzeba to przyjąć do wiadomości i się tym cieszyć. Równie dobrze możesz się dziwić, jakim cudem udaje Ci się utrzymać ciało w równowadze podczas chodzenia. Grawitacja działa, a Ty stajesz na palcach i się nie przewracasz... Dlaczego po roku zjawisko powróciło? Teoria jest taka, że skoro wyraziłeś chęć-życzenie wyjścia z ciała, to rozpocząłeś tym samym pewien proces. Wysłałeś mail tam do góry: TAK-CHCĘ TEGO! I wcisnąłeś ENTER. Poszło. List wysłany. Gratulacje. Witaj w klubie.
A co do strachu, to na pocieszenie przeczytaj co pisze naprawdę doświadczony OBEnauta Noble Heart:
fragment pochodzi z książki Roberta Kapitańczyka vel Noble Heart ze strony: http://noble.oobe.pl/inde...cie-poza-cialem

ROZDZIAŁ 10. COŚ NA TEMAT STRACHU
Strach jest to nieuniknione zjawisko, którego doświadczy każdy, kto po
raz pierwszy zetknie się ze zjawiskiem OBE. Bardzo silne uczucie strachu
powoduje, iż przy pierwszych próbach wychodzenia z ciała jest on
elementem, który blokuje nam wyjście.
Dla przykładu - gdy pierwszy raz przy próbie wyjścia doświadczyłem
wibracji, miałem silne poczucie lęku przed nieznanym, bo tak naprawdę
nie widziałem co może mi się może przydarzyć czy te wibracje mi
zaszkodzą, czy dam radę powrócić do ciała. Jest to irracjonalny i w sumie
bezpodstawny lęk. Niestety jego siła jest na tyle duża, iż bronimy się i za
wszelką cenę próbujemy powrócić do ciała. Bardzo dobrze pamiętam
swoje pierwsze wibracje. Kiedy je odczułem ogarnęło mnie przerażenie.
Będąc w paraliżu i nie mogąc wykonać żadnego ruchu, wpadłem w stan
totalnej paniki. Teraz paraliż jest dla mnie stanem pożądanym, ale przy
pierwszych próbach było to coś okropnego. Tak czy inaczej, w
początkowych próbach, strach jest zawsze obecny. Znam dwie, bardzo
skuteczne metody na pozbycie się tego strachu;
Pierwszą z nich jest atakowanie strachu. Jeżeli Cię atakuje, to Ty musisz
zaatakować strach. O co w tym tak naprawdę chodzi? Wytłumaczę to na
przykładzie: jeśli ktoś ma lęk przed skokiem ze spadochronem, to
powinien się zapisać na kurs skoczka spadochronowego. Gdy boisz się
ciemności, zwyciężaj ten lęk przebywając w niej jak najwięcej. Takie
przykłady można mnożyć. Myślę, że to zrozumiałe, o co w tym chodzi:
robisz to, czego się boisz. W naszym przypadku boisz się wychodzić z
OOBE – DRUGIE ŻYCIE POZA CIAŁEM – R. K. NOBLEHEART
● str. 34
Copyright by Wydawnictwo BUDMARK & R. K. Nobleheart
ciała, więc musisz zacząć niego wychodzić, tym samym przezwyciężając
ten lęk. Musisz za wszelką cenę dążyć do realizacji tego celu.
Drugą metodą pozbywania się strachu i lęków jest posiadanie marzenia.
Chodzi o to by mieć wyższy cel, który ten strach stłumi. Mając marzenie
np. dotyczące wyjścia z ciała, gdzie mamy szlachetne, wyższe aspiracje,
chcemy czegoś wielkiego dokonać, wtedy myśląc o naszych marzeniach,
celach, skupiając na nich całą uwagę, strach zaczyna schodzić na boczne
tory i w ten sposób pozbywamy się go.
Pamiętaj - gdy doświadczamy czegoś po raz pierwszy strach jest zawsze
obecny. Z czasem człowiek się przyzwyczaja, wiemy co nas czeka. Znamy
cały proces np. wiemy, że wibracje nic nam nie zrobią, nawet odczuwając
ból, tak naprawdę fizycznie nic nam się nie stanie. Jeżeli masz już
doświadczenie i przekonanie o tym jak to działa, to proces ten wydaje się
dla Ciebie całkiem normalny.
Dobrze byłoby się nie bać pierwszych wibracji i nie marnować okazji
wyjścia, ale niestety strach ma wielkie oczy. Ja sam byłem przestraszony i
przerażony samym faktem, że coś takiego ma miejsce. Dlatego polecam te
dwie metody na pozbywanie się strachu. Można również stosować
metodę małych kroczków, czyli stopniowo przyzwyczajać się do
nieznanego. Jeśli uważasz, że to dla Ciebie będzie odpowiednia taktyka to
ok. Ale zastanów się czy nie warto przyspieszyć tego i wcześniej czerpać z
korzyści, jakie daje nam OBE.
_________________
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują. Albert Einstein
 
 
 
Noble 

Dołączył: 04 Wrz 2011
Posty: 7
Skąd: Astral
Wysłany: 2012-02-13, 18:23   

Polecam przeczytanie mojego nowego E-Booka, OOBE - LĘK PIERWOTNY, w którym szerzej omówiłem zagadnienie strachu.

tutaj podaje krótki filmik informacyjny:
http://www.youtube.com/watch?v=l_gGdogh0KI

e-booka można pobrać za free z mojej strony:
http://noble.oobe.pl

Pozdrawiam
_________________
http://instytutnoble.pl/blog
 
 
tamisa34 


Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 312
Skąd: AT
Wysłany: 2012-07-02, 16:59   Re: Uporać się ze strachem...

california napisał/a:

Jednym z moich pytań jest, dlaczego po roku przerwy, gdzie nawet nie myślałem o OBE, to nagle do mnie wróciło?



Temat w prawdzie odgrzewany ;) jednak krótko się wypowiem :roll:

Bo w tej kwestii często jest tak, że im bardziej człowiek się stara, tym mniejsze ma efekty, zaś kiedy przestanie się starać, samo przychodzi :)
A w kwestii strachu... każdy na początku myślał, że to pewnie zawał... tak ze strachu :-P
_________________
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić - Albert Einstein

NIEKONWENCJONALNE ROZMOWY, TO DOBRE ROZMOWY...

Zdjęcie avatara, za przyzwoleniem i z podziękowaniem z mojej strony: http://thias.flog.pl/
 
 
child 


Dołączyła: 19 Cze 2011
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-12-15, 16:46   

Wiem, że temat stary ale może i ja się co nieco wypowiem w tej kwestii, bo u mnie strach od zawsze był największym przeciwnikiem, a może ktoś trafi na forum z podobnym problemem ;)

Poradziłam sobie z nim w trochę inny sposób, niż większość podróżników. Otóż zaniechałam prób wychodzenia i odzyskiwania świadomości we śnie na rzecz pogłębienia mojej świadomości w realu, dostrzeżenia jak nawet najmniejsze myśli wpływają na rzeczywistość, jak jestem w stanie sama zaaranżować swój dzień na podstawie samych tylko myśli i intencji, jak mogę na codzień zmienić swoje lęki w ekscytujące wyzwania za pomocą intencji, afirmacji, pozytywnych myśli, świadomości że to ja kieruję swoim losem, odkryłam jak blokować (choć to i tak do końca mi się nie udaje) stres i niepotrzebne negatywne emocje i dopiero wtedy powróciłam do praktykowania OBE, choć nie mówię, że w między czasie nie pojawiały się spontaniczne doświadczenia, również przepełnione lękiem.

Od dłuższego czasu lęk mi nie towarzyszy a więc chyba sposób się sprawdził ;) ;)

Ogólnie nie polecam wychodzenia jak ktoś ma emocjonalne rozterki i brakuje mu równowagi na codzień, mi tam nigdy nic dobrego z tego nie wyszło ;)
_________________
...On a field when the judgement and all the pain you feel can no longer reach you, in the silence existing between your every thought - that is where I'll meet you...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12