Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fenomeny mózgu wg Olafa Blanke Cz. 2
Autor Wiadomość
lexass
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-16, 11:37   

Tonex napisał/a:
Tylko żeby zajmowali się mądrze :D Bo jak na razie to raczej za korzystnie nie wpływają na opinie o OOBE..



Nie sądze że mamy jakikolwiek powód żeby martwić się że naukowcy nie robią nam dobrej opini. Ci co doświadczyli OBE nie muszą wierzyć w to...oni po prostu wiedzą czym OBE jest...a różnica pomiędzy wiarą a wiedzą poprzez doświadczenie jest ogromna. Nikt nie jest w stanie Cię przekonać że się mylisz..Ty wiesz że to oni się mylą..pozostaje Ci tylko uśmiechnąć się wiedząc jak będo zaskoczeni kiedy przyjdzie na nich czas przejścia na drugą stronę ;)
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-02-16, 11:49   

Prawda, mam nadzieję jednak, że doczekamy czasów, gdy prawda o obe stanie się powszechna.
Mam w sobie coś takiego jak Darek, chciałbym żeby ludzie sami doświadczyli piękna obe. Wiem, że nie mam
większego wpływu na ludzi, bo pewnie traktują moje opowieści jak bajania wariata, a książek czytać nie chcą,
ale boli mnie coś w środku, że moi rodzice i najbliżsi "nie wiedzą". A ja bym tak bardzo chciał, żeby oni wiedzieli,
byśmy mogli razem przeżywać i wymieniać się doświadczeniami, spostrzeżeniami. Mrzonka, pozostaje tak, jak piszesz
lexass - poczekać i spotkać się po tamtej stronie :)
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2011-02-16, 11:52   

Jestem z Wami chłopaki >>hug1

Na razie możemy podsuwać ludziom wskazówki. Kto będzie chciał, może je odczytać. Też bym chciał, żeby takich było jak najwięcej :)

Ciągle mi się wydaje, że najlepszą drogą dla ogółu ludności byłaby realizacja hasła legalize it ;)
 
 
Kamilo 19 


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 334
Skąd: Olsztynek
Wysłany: 2011-02-16, 15:58   

Doskonale Was rozumiem skol Mnie też boli to, że nawet najbliżsi ze mnie kpią, no ale na szczęście mam Was >>hug1
Blaz napisał/a:
Ciągle mi się wydaje, że najlepszą drogą dla ogółu ludności byłaby realizacja hasła legalize it
Zapewne chodzi Ci o trawkę :-D Szkoda tylko, że to tak niszczy nasz organizm, ale zamiast palić papierosy wolę raz na miesiąc machnąć lolka :lol: Myślę, że trawka nie ma wpływu na OBE, ponieważ mnóstwo jest osób uzależnionych, które nie mają na ten temat bladego pojęcia, natomiast myślę, że to mogłoby rozwiązać sprawę kłótni na świecie i nastał by wieczny pokój :-D
_________________
"Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza." - Paul Claudel
 
 
lexass
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-16, 16:22   

Cassiel napisał/a:

Mam w sobie coś takiego jak Darek, chciałbym żeby ludzie sami doświadczyli piękna obe. Wiem, że nie mam
większego wpływu na ludzi, bo pewnie traktują moje opowieści jak bajania wariata, a książek czytać nie chcą,
ale boli mnie coś w środku, że moi rodzice i najbliżsi "nie wiedzą". A ja bym tak bardzo chciał, żeby oni wiedzieli,
byśmy mogli razem przeżywać i wymieniać się doświadczeniami, spostrzeżeniami.


To chyba wszyscy którzy doświadczyli OBE tak mają. Jak tu się nie podzilić czymś czym pomoże zrozumieć ludziom jaka jest naprawdę prawda o nas, kim jesteśmy, dlaczego tu jesteśmy.... Wychowany byłem w wierze katolickiej, potem po wyjeździe z kraju przeszedłem na protestantyzm...od lat już jeśli chodzi o mnie nie potrzebny mi jest żaden system wiary. Patrząc z perspektywy czasu dziwi mnie jedna rzecz: dlaczego ludzie pomimo wiary w Boga i obietnicy życia po życiu którą zapewnia im ich wiara tak bardzo boją się śmierci? Gdyby tylko wiedzieli że piekło jest na na ziemi.....:)
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2011-02-17, 18:15   

Mnie zastanawia jeszcze jedno. Dlaczego wiele osób doświadczających/wierzących w oobe nadal wątpi w istnienie życia po śmierci? Dla mnie sam fakt, że oobe istnieje jest dowodem na to, że po śmierci fizycznego ciała, to czym jesteśmy naprawdę pozostanie i będzie trwać dalej.
 
 
lexass
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-17, 19:31   

Dziwi mnie że tak się dzieje, jakby nie było OBE jest potwierdzeniem naszej dwojakiej natury. Być może ci o których mówisz nie widzą OBE tak jak my, dla nich OBE może być jedynie głębszą formą snu lub czymś w tym rodzaju. Być może że od lat nabrane wierzenia nie pozwalają im na zaakceptowanie OBE jako to czym jest. Wynikać to może głównie ze strachu..jakby nie było wielu katolików uważa to za sprawę diabła a nie ma większego strachu niż przekonanie że można za coś takiego pójść do piekła. Czy miałaś okazję rozmawiać z kimś z tego grona i dowidzieć się jaka jest ich motywacja żeby mieć taki zdanie o OBE a nie inne?
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2011-02-17, 21:22   

Nie miałam osobiście okazji rozmawiać z tymi ludźmi, czytałam jedynie ich wypowiedzi w internecie (na forum obemanii nie spotkałam się jeszcze z takimi wypowiedziami). Zdziwiło mnie to tym bardziej, że wiele osób traktuje trylogię Monroe'a jak oobewyrocznię, a według mnie Monroe wypowiada się na temat śmierci i tego co jest po niej zupełnie jednoznacznie.
Zauważam tu pewną niekonsekwencję, ale nie znam podejścia i motywacji tych osób, a przede wszystkim nie mogę wiedzieć czy piszą prawdę o tym czy oobe doświadczyli i czy czytali w ogóle tego Monroea:)
 
 
jarekhuna 
Administrator

Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 376
Skąd: Leszno
Wysłany: 2011-02-17, 22:34   

Cytat:
Mnie zastanawia jeszcze jedno. Dlaczego wiele osób doświadczających/wierzących w oobe nadal wątpi w istnienie życia po śmierci? Dla mnie sam fakt, że oobe istnieje jest dowodem na to, że po śmierci fizycznego ciała, to czym jesteśmy naprawdę pozostanie i będzie trwać dalej.

Zauważ Rugwa, że możliwość uzyskania OBE zależy w dużym stopniu od stanu ciała fizycznego, tzn. czy jest zmęczone, czy niewyspane, czy melatonina ,.. czy seratonina ... czy coś tam innego.
Dlatego nie można jednoznacznie wykluczyć, że OBE jest jedynie nieznanym nauce zjawiskiem naturalnym związanym z faktem życia ciała fizycznego, po którego śmierci OBE nie może występować, gdyż nie istnieją już procesy mogące powodować OBE.

Osobiście nie chcę w to wierzyć, ale tak może być. Dopóki żyjemy chyba się tego nie dowiemy, czy po naszej śmierci rzeczywiście coś dalej jest.
_________________
"Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu"
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2011-02-18, 02:12   

Pewnie, wszystko jest możliwe:) ja opieram się jedynie na swoim doświadczeniu. Prócz tradycyjnej projekcji astralnej doświadczam również oobe pod postacią podróży mentalnych. W tych mentalnych podróżach niejednokrotnie przeprowadzałam tzw. "odzyskania", dzięki którym przekonałam się na własne niefizyczne oczy, że po śmierci ciała fizycznego życie toczy się dalej. Uzyskane przeze mnie podczas tych odzyskań weryfikacje są dla mnie niepodważalne.
Wczoraj dane mi było uczestniczyć w śmierci fizycznej mojego pieska, pomogłam mu niefizycznie w opuszczaniu schorowanej fizycznej powłoki - było to dla mnie doświadczenie pełne miłości i wzruszenia. Gdybym nie doświadczała oobe pewnie śmierć psa byłaby dla mnie smutna i pełna strachu.
Nie wiem, co mnie czeka po śmierci fizycznego ciała, ale wiem, że czeka - pewnie żadne badania naukowe tego nie dowiodą, ale nie szkodzi, bo jakiekolwiek potwierdzenie/zaprzeczenie z zewnątrz nijak ma się do mojego wewnętrznego poczucia pewności.
 
 
lexass
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-18, 06:22   

[quote="jarekhuna"]
Cytat:


Osobiście nie chcę w to wierzyć, ale tak może być. Dopóki żyjemy chyba się tego nie dowiemy, czy po naszej śmierci rzeczywiście coś dalej jest.


...Jarek, powiedz mi jaka jest twoja definicja OBE?

...Jarek, powiedz mi czym według Ciebie jest OBE? ...tak z ciekawości pytam.
 
 
jarekhuna 
Administrator

Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 376
Skąd: Leszno
Wysłany: 2011-02-18, 11:01   

Cytat:
przekonałam się na własne niefizyczne oczy, że po śmierci ciała fizycznego życie toczy się dalej.

Ja to rozumiem, tylko sceptycy pewnie Ci odpowiedzą - skąd masz pewność, że to co widziałaś było prawdziwe? Są teorie mówiące, że tuż po śmierci ciała fizycznego przez jakiś czas pozostają jeszcze pewne energie niefizyczne z człowieka, które jednak stopniowo także zanikają, tracą swoją strukturę i czy ostatecznie coś zostaje, tego już nie wiadomo.
No ale tak można dyskutować bez końca :)
Jak ktoś nie chce wierzyć, to nie będzie i nic go nie przekona.
Dlatego nie ma się co dziwić, że jak napisałaś: "wiele osób doświadczających/wierzących w oobe nadal wątpi w istnienie życia po śmierci".

lexas - nie wiem czym jest OBE. Za mało mam własnych doświadczeń, aby mieć własne przekonania na ten temat. Wiem tyle, ile przeczytałem u Monroe'a, Sugiera i na forach.
_________________
"Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu"
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-02-18, 11:03   

Trochę z innej beczki, ale ciągle w temacie. Dużo rozmawiamy o śmierci "naturalnej", a co myślicie o samobójstwie?
Chodzi mi o samobójstwo kogoś, kto świetnie się orientuje w obe i w ogóle. Czy kogoś takiego czeka kara?
Z "punktu reinkarnacji" - czy celem było samobójstwo? Czy może jednak będzie musiał powtórzyć wcielenie?
Zadaję to pytanie, bo czasami o tym rozmyślam (ojciec mojego kolegi popełnił samobójstwo)
i interesują mnie wasze przemyślenia na ten temat. Spotkaliście w poza samobójcę? Wiedział, że jest w poza?
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2011-02-18, 11:20   

Z tego co pamiętam co pisał o tym Monroe, nie potępiał samobójstwo podkreślając prawo jednostki do samostanowienia. Czy rodzi to konsekwencje karmiczne - nie wiem, jedyne konsekwencje, jakie mi przychodzą do głowy to cierpienie bliskich, a więc chcąc być odpowiedzialnym nie zrobisz tego.

Z kolei ze strony logicznej jest pytanie, czy ucieczka od problemu może go rozwiązać? Na tak: argument, że w innym wcieleniu będzie łatwiej. Na nie: że może to spowodować jakieś zawirowania w przyszłym życiu.

Takie tam teoretyzowanie ;)
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2011-02-18, 12:45   

Według mnie cała ta karma i jej tzw. konsekwencje powstają tylko wtedy gdy mamy poczucie winy lub przywiązania. Uważam, że decyzja o samobójstwie jest taką samą decyzją jak np. wyprowadzenie się z domu, tylko społeczeństwo i system nałożyły tabu moralne na śmierć, a już zupełnie na śmierć z własnej ręki. Wierzę w to, że to ja stworzyłam swoje fizyczne ciało i warunki w jakich ono żyje, więc czuję też, że mam prawo zakończyć to, co rozpoczęłam w każdej chwili, a czy zakończę to chorobą czy sznurem to już moja sprawa - tym bardziej uważam, że nie powinna ona podlegać ocenie kogokolwiek poza mną. Wierzę, że jakkolwiek śmierć fizycznego ciała nie wygląda - wynika ona z podjętej wcześniej decyzji, a motywacje bywają naprawdę różne.
Wiele lat temu mój bliski kolega powiesił się w swoim domu, był on autorytetem dla mnie i wielu innych narkotyzujących się i alkoholizujących nastolatków. Jego samobójstwo było dla mnie punktem przełomowym w życiu, bo dzięki niemu może nie od razu, ale zrozumiałam do czego może doprowadzić mnie mój obecny styl życia. Z perspektywy czasu to samobójstwo oceniam jako akt odwagi, a nie tchórzostwa. Jako młodzieżowy autorytet chłopak stracił w oczach wielu po samobójstwie, a dzięki temu wielu nie poszło w jego ślady. Tylko prawdziwy mistrz ma w sobie tyle dystansu do siebie, że potrafi pomóc innym, zrażając do siebie i poświęcając własne życie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12