Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
OOBE
Autor Wiadomość
xRockLee
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-16, 11:12   OOBE

Witam moja dusza prawie już wychodzi z ciała ale mam problem inny , Gdy zasypia moje tak jak by śni mi się sen ale moja dusza nic spij i budzę się po2-3 sekundach i mam pytanie własne jak szybko opanować oobe inna techniką niż 4+1 ? ale za to wtorek udało mi się moja dusza wychodziła z ciała , fajne miłe uczucie tylko martwiłem się o moje ciało (bo moje ciało leżało na Krawędźi łózka i martwiłem się ze jak moja dusza opuści ciało to moje ciało spadnie z łózka. )
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2012-09-16, 22:18   

Dusza to bardzo nacechowane i zakotwiczone w katolicyzmie określenie. Wolimy mówić o świadomości.
Na szybko można zrobić wiele rzeczy, np. kanapkę, ale jeśli chcesz poważnie wziąć się za swój rozwój
to nie pędź. Metod są setki i każda może być skuteczna, jeśli poświęcisz jej czas i pokonasz z nią bariery.
Medytuj, pozwól się wyciszyć pędzącym myślom i dopiero wtedy działaj :) Masz w sobie więcej mocy,
niż do tej pory myślałeś, odkryj ją, pielęgnuj, nie popędzaj.
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
KJG 
Kuba

Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 36
Skąd: Końskie
Wysłany: 2012-09-17, 19:08   

Ho, ty tu się martwisz, a niektórzy z nas nawet takiego stanu nie mogą osiągnąc. Tak, niestety mam na myśli siebie.
Dusza, to słowo stało mi się troszkę obce, niestety, ale przyczyniło się właściwie to forum, sporo osób tu nie wierzy w Boga, co według mnie jest głupotą.
Ale na ten etap jestem wstanie powiedzieć, że to nie dusza, a świadomość wychodzi z ciała.
Nie ma co się martwic o ciało fizyczne, to tylko materia :)
_________________
Tak po prostu :)
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2012-09-17, 19:34   

Dlaczego odrazu nie wierzy w Boga, każdy Boga pojmuje na swój sposób. Oczywiście inny niż servuje nam kościoł katolicki.
_________________
Prawda to kraina bez dróg
 
 
xRockLee
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-17, 21:11   

Mi prawie udało się tydzień temu Wtorek przypadkowo tak jak napisałem tylko nie potrzebne martwiłem się o moje ciało, zauważyłem ze jak np ktoś Martwi się o swoje ciało to wtedy podobno Dusza automatyczne wraca do ciała .

Próbowałem tą metodą ale zasnąłem po 30 minutach hehe

http://www.youtube.com/watch?v=e0A6goeMrAs
 
 
Cassiel 


Dołączył: 17 Lis 2010
Posty: 484
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2012-09-17, 22:50   

KJG napisał/a:

Dusza, to słowo stało mi się troszkę obce, niestety, ale przyczyniło się właściwie to forum, sporo osób tu nie wierzy w Boga, co według mnie jest głupotą.


Skoro uważasz, że forum przyczynia się do tego, że kierujesz się "niestety" na obce tory
to nadmienię tylko, że nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby przyjmował posty na wiarę,
ja osobiście wręcz odradzam, bo lepiej wyrobić sobie zdanie na podstawie osobistych doświadczeń.
Nazywanie czegoś głupotą tylko dlatego, że ma się inną opinię jest trochę nie na poziomie.
_________________
"Kiedy spuszczę powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma."
Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia.
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2012-09-19, 09:05   

KJG, bardzo niefortunne zdanie :D

Jestem zdania, ze na tym forum wiecej ludzi wierzy w Boga, anizeli Ci sie wydaje. Wiecej - to juz nie wiara, ale swiadomosc istnienia Boga.

Nie wiem na jakiej podstawie wysnules swoje wnioski. Obawiam sie, ze albo zle rozumiesz co czytasz, albo jestes ofiara ogolnej propagandy :)
 
 
KJG 
Kuba

Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 36
Skąd: Końskie
Wysłany: 2012-09-19, 18:46   

Uważam, że ludzie na tym forum są naprawdę bardzo mili, nie chciałem nikogo obrazić moim postem, wypowiedzią.
W pewnym sensie jestem ofiarą medii i innych pierdół.
Ale nie odbiegając o tedmatu, bardzo się cieszę, że ludzie tutaj wierzą w Boga, tylko nie wiem czemu słabo (Od razu mówię, że nie wszyscy). Wymieniacie często złe strony kościoła, ale gdzie są te dobre?
Powinniśmy mówić o tym co dobre, a nie to co złe.
"Jeżeli odpowiedź na pytanie zawiera 1% prawdy, to powinniśmy mieć na względzie ten 1%, a nie 99 kłamstwa".
_________________
Tak po prostu :)
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2012-09-19, 18:55   

jestem przekonany że każdy wierzy w istnienie jakiejś wyższej siły która jest ponad wszystkim. Niestety to kosciol katolicki servuje nam tylko te negatywne strony "ciagle straszac i potepiając" to jest chore i ustawia nas w systemie przekonań w którym sie sami gubimy.

Bóg jest wszechobecna miłością, jest nami i jest wszędzie, tym jest własnie Bóg.
_________________
Prawda to kraina bez dróg
 
 
Blaz 
Moderator


Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 754
Skąd: free spirit
Wysłany: 2012-09-20, 19:58   

KJG napisał/a:
że ludzie tutaj wierzą w Boga, tylko nie wiem czemu słabo (Od razu mówię, że nie wszyscy). Wymieniacie często złe strony kościoła, ale gdzie są te dobre?


Ale skąd to połączenie że Bóg=Kościół Katolicki. Na świecie od tysiącleci człowiek prowadził życie duchowe, mniej lub bardziej wierząc w różne religie. Światło wiary jest jedno, a religie to takie "latarnie" - możesz sobie wybrać, w jakiej oprawie będziesz oglądał to światło. Ale światło jest to samo.

Możesz też zrezygnować z latarni i czerpać ze źródła światła bezpośrednio.
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2012-09-20, 23:17   

Ja również nie rozumiem co wspólnego ma bóg z przynależnością do czy w ogóle z kościołem. Jedno drugiego nie wyklucza, ale to, że ktoś niekościelny, nie znaczy, że bezbożny, a czasem taki niekościelny jest bardziej bożny od tego kościelnego :D :mrgreen:
 
 
Zygmunt
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-25, 12:28   

Witajcie Moi drodzy.
Chciałbym i Ja podzielić się z moim zdaniem na ten temat. Przyznam iż już od długiego czasu pracuję nad osiągnięciem świadomego wyjścia z ciała, świadomego osiągnięcia umiejętności OB. Muszę przyznać, że jak dotąd nie udało Mi się osiągnąć stwierdzenia, iż mam pełną świadomość tego faktu. Jednak patrząc na fakty, jakie u Mnie występują, nie można również zaprzeczyć, iż nie osiągam umiejętności wyjść z ciała. Co prawda być może z mniejszą świadomością, ale jednak.
Co do zagadnienia które tu omawiacie, czyli zagadnienie takich pojęć jak: Bóg, Dusza, itd. U Mnie jest zupełnie inaczej. Mnie osobiście nie są do niczego potrzebne tego typu rozważania, (z całym szacunkiem dla innych zdań). Nie abym był przeciwny, tego typu rozważaniom. Jednak Mnie bardziej interesuje samorozwój własny, poszukiwanie właściwego „JA” – nie korzystając z żadnych szablonów narzuconych przez innych.
Od długiego już czasu odczuwałem odmienność postrzegania przeze Mnie wszystkiego co wokół. Poprzez pracę nad Sobą, poczucie to stało się bardziej wyraziste. Mianowicie chodzi tu o poczucie świadomego oddzielenia. Moja świadomość, czyli „JA” właściwy, ta siła, energia – to nie Moje ciało. Dotarło to do mnie w chwili, gdy uświadomiłem sobie, iż ciało wraz z jego narządami, jest li tylko narzędziem w mocy „JA” właściwego.
To odczucie uwydatniło się bardzo wyraźnie w chwili, gdy analiza samego siebie ruszyła właśnie pod kontem rozgraniczenia, co Moje a co nie. Zdaję sobie sprawę, iż jest to bardzo ogólnikowe rozgraniczenie, ale jak najbardziej wskazane do rozważań nad własną Osobą. Dla czego uważam, że należy rozgraniczać własne ciało fizyczne, od Siebie właściwego? To proste. Skoro świat w rzeczywistości tu i teraz na ziemi, w życiu ziemskim, jest światem ludzi fizycznych. Skoro każdy Człowiek, jako istota żywa, fizyczna ma jednak swój początek i koniec (mówię tu o ciele fizycznym). Skoro bytność tu w rzeczywistości na ziemi, ma służyć do nauki, rozwoju, poznawania i osiągania wiedzy potrzebnej, brakującej Mi do osiągnięcia wyższego pułapu – to owo ciało fizyczne nie może być właściwym „JA”. Gdyż ono ma swój początek i koniec (w sensie własnego istnienia). „Ja” właściwy, czyli moc, siła, energia, jaźń, istota bezcielesna, nieśmiertelna, wyższa. – taki opis nie pasuje zupełnie do wpasowania go w ciało fizyczne ze swoim fizycznym początkiem i końcem.
Innymi słowy, mając powyższe na względzie, nasuwa się pytanie. Bynajmniej Ja sobie je zadaję bardzo poważnie, mianowicie: Kim jestem? Kto patrzy Moimi oczami? Kto kieruje ciałem które posiadam? I właśnie Mój rozwój toczy się wokół tego zagadnienia. Dla Mnie osobiście to Ja właściwy jestem „Bogiem” dla siebie, gdyż jako istota wyższa, nieśmiertelna rozwijam się i chcę się rozwijać. A skoro tak, skoro chcę pracować nad właściwym Sobą, właściwym „JA”, to nie potrzebne Mi są żadne określenia płynące z zewnętrza Mnie. Ja szukam wszystkiego co określi „JA” wyższe, właściwe. I to jest jak najbardziej właściwy (naturalnie dla Mnie), kierunek.
Pozdrawiam serdeczie
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2013-01-25, 16:26   

tak ostatnio coś siedze w domu i sobie nieraz przeglądam różne stronki

Jeżeli ciebie to co napisałem nie przekonuje, że to nie właściwa droga i chcesz tego doświadczyć, to proszę bardzo zwróć się do Jezusa niech pozwoli tobie na to, jeżeli to jest dobre dla ciebie Wtedy jeżeli będzie to pochodziło od niego to jesteście bezpieczni, ale bym nie liczył na to, że ta modlitwa zostanie wysłuchana (chociaż mogę się mylić). Jeżeli doświadczacie tego poprzez różne dziwne książki, ćwiczenia, ludzi którzy nie znają Jezusa. To robicie to na własne ryzyko i wystawiacie się sami na zwiedzenie i kontakty z jakimiś bóstwami astralnymi, którym wcale nie chodzi o twój rozwój duchowy.

z artykulu ( na oobe.pl znalazlem jak sobie przegladalem,ktos wstawil)
http://www.egzorcyzmy.kat...body-experience

i tak sobie myśle dlaczego kurcze ci ludzie mają w tych swoich główkach cos takiego, że zawsze wszystko wertują od tej złej strony, wiadomo religia, wlasnie systemy przekonań, instynkt obronny, to w nich stworzyło....
ale czy nie mozna sobie powiedzeć "nie gardze nikim, kieruje sie miłością, kocham stwórce "Boga" czy każdy jak to rozumie na swój własny sposób, chce obeować w imie dobra i poznania siebie" świat chyba byłby lepszy, gdyby każdy zają się samo poznaniem a nie wytykaniem paluchami co jest dobre a co złe innym. cos cicho na forum ostatnio ;((
_________________
Prawda to kraina bez dróg
 
 
Zygmunt
[Usunięty]

Wysłany: 2013-01-25, 18:00   

Witam serdecznie.
Moim zdaniem uważam, że wszelkie czas najwyższy by uświadomić sobie, że każdy jest istotą nieśmiertelną, idealną, absolutem – bo z absolutu pochodzą. I właśnie dla tego każda z istot, w ciele ludzkim (człowieka), jest tu nie po to, by marnować swój czas na osądy, sądy, opinie na tematy innych istot. Problem istot w ciałach ludzkich tu na ziemi polega na tym, że przed oczyma mają nie ten priorytet, który mieć powinny. Dla każdej istoty tu na ziemi, priorytetem powinien być powrót do domu – Absolutu – do Boga – jeśli taka wola. A to nie ma nic wspólnego z tym co ludzkie, fizyczne, modne, religijne itd. Itd.
Ja już dawno określiłem Mój priorytet jako Miłość, i tyle. Każda istota ma wybór. Wybór dany przez Absolut z którego wszyscy pochodzimy. Dla czego? Bo Bóg – Absolut jest wszystkim, zupełnie wszystkim. Nic nie istnieje, ale to nic poza Nim. Moje zadanie jako istoty nieśmiertelnej, to powrót do domu. Jednak nie tego tu na ziemi. To wszystko co tutaj na ziemi, to złudzenie, teatralna scena z dekoracjami. Ja już zrozumiałem, że rozwój własny dla Mnie, to nie zdobywanie mądrości, wiedzy, i co tu da się jeszcze wymyśleć. Dla czego? Bo Ja jako istota nieśmiertelna, mam wszystko, więc po co coś, co i tak dla istoty nieśmiertelnej jest zupełnie niepotrzebne, bezwartościowe.
Moi drodzy polecam gorąco do przeczytania trylogię Autorstwa Neale’a Donald’a Walsch’a pt:”ROZMOWA Z BOGIEM”. To dzieło daje wiele do myślenia. Wiele wyjaśnia – ale nie twierdzi, nie narzuca. Poddaje tezy do przemyślenia. Warto się zastanowić iść do przodu, niż stać tysiące lat w jednym miejscu.
Pozdrawiam serdecznie.
 
 
ComfortablyNumb 


Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 260
Skąd: wibracji
Wysłany: 2013-01-25, 22:15   

Tak, tylko każdy z nas musi odegrać swoją role w sztuce zwanej życiem. Co w niektórych przypadkach może być męczące, mimo iż jesteśmy nieśmiertelni to tak naprawde nie do końca zdajemy sobie z tego sprawe gdyż tu na ziemi kierują nami głównie instynkty ludzkie głównie ten przetrwania, pędu życiowego, ciągła presja otoczenia itd. No chyba że ktoś jest milionerem bądź zarządcą włosności prywatnej to wtedy może sie obijać i nie mieć na sobie oczu innych. Nie tak łatwo być istota nieśmiertelną w ziemskim systemie życia. Bóg z całą pewnością nie jest jednoosobowym jak mówi chrześcijaństwo, tylko mam nadzieje równiez że jest tym absolutem wszystkim co nas otacza, nie znałem książki wczesniej wiec napewno znajde w pdf i poczytam.
witamy z powrotem na forum ;)
równiez pozdrawiam
_________________
Prawda to kraina bez dróg
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12