Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Coś się zadziało!
Autor Wiadomość
Natalia.t 

Dołączyła: 20 Mar 2013
Posty: 42
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-04-02, 10:46   Coś się zadziało!

W dziale "poznajmy się" pisałam o tym, że dość dawno temu przeżyłam pierwsze oobe, ale za którymś razem przeżyłam tam coś, co mnie przeraziło i postanowiłam przez najbliższy czas nie wychodzić, a wtedy jak na złość zaczęłam wychodzić bez żadnych starań o to. Broniłam się przed tym jak mogłam i trwało to dobre kilka lat. W końcu postanowiłam wykorzystać to, że tak łatwo mi się to udaje (mój wątek http://forum.obemania.pl/viewtopic.php?t=1436). I tu znowu oobe okazało się być bardzo złośliwe, bo kiedy sobie postanowiłam, że przestanę się przed tym bronić, a zacznę się tym bawić, to od czasu napisania tamtego postu nie działo się kompletnie nic! Żadnego paraliżu, żadnych wibracji, nawet sny miałam jakieś takie niewyraźne, nie pamiętałam ich, nie miałam czego wpisywać do sennika. Ale dzisiejsza noc była zupełnie inna.

Zaczęło się od tego, że wczoraj położyłam się spać i relaksowałam się, wyobrażałam sobie niektóre rzeczy, jak zawsze przed snem (czasami już leżąc w łóżku, ale jeszcze nie śpiąc, przypominam sobie np. najpiękniejsze sny, które miałam). W pewnym momencie zaczęły do mnie napływać obrazy, tak jakby znikąd. Ani nie były to sny, bo jeszcze nie spałam, ani moje własne wyobrażenia, ot jakieś takie obrazki przed oczyma, które widziałam pierwszy raz. W pewnym momencie obrazy się wyostrzyły, zaczęły płynnie w siebie przechodzić i zobaczyłam mężczyznę. Nie przypominam sobie, żebym w realnym świecie kiedyś go widziała. Uśmiechał się do mnie, tak jakby się cieszył że mnie widzi. Zrobiło mi się bardzo miło, a kiedy podszedł do mnie i mnie przytulił zrobiło mi się ciepło i poczułam się niesamowicie bezpiecznie. Byłam szczęśliwa jak nigdy wcześniej. Odczucia były bardzo realne, mimo tego, że cały czas myślałam o tym, że jeszcze nie śpię. I zasnęłam.

Potem miałam dość wyraźne, ale niesamowicie głupie sny. Wybudziłam się, zapisałam co mi się tam przyśniło, poszłam się napić wody. Po kilkunastu minutach położyłam się do łóżka i zasnęłam.

I tu następuje finał mojej historii. Sen był krótki, ale intensywny. Przyśniły mi się koleżanki, z którymi nie mam kontaktu od kilku lat. Siedziałyśmy sobie i sączyłyśmy jakieś napoje. Nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy, ale w pewnym momencie któraś powiedziała "powinnaś spróbować teraz". Nie wiedziałam o czym mówi, poprosiłam o wyjaśnienie i w tym momencie znalazłam się w swoim łóżku, a dookoła mnie stały te moje koleżanki i mi kibicowały. Czułam wibracje na całym ciele i po raz pierwszy od bardzo długiego czasu odczułam je jako przyjemne :)!!!! Potem troszkę się uniosłam, wróciłam, znów uniosłam, wróciłam i tak kilka razy. Nie mogłam się za bardzo oddalić, ciągle coś mnie trzymało, ale w końcu dobrze się bawiłam, nie panikowałam, a wręcz chciałam wyjść. W końcu obudziłam się, chociaż naprawdę nie chciałam tego przerywać.

To pierwszy raz, kiedy paraliż i wibracje naszły mnie w tak przyjaznym śnie. Bardzo często wibracje pojawiały się nagle, tzn. śni mi się, że siedzę w parku na ławce, nic dookoła się nie dzieje, i zaczynam wibrować i nie wiem o co chodzi. A najgorzej, kiedy śni mi się, że umieram, bo coś mnie gryzie, coś mnie zjadło albo ktoś mnie zastrzelił i wtedy to wszystko nadchodzi. Dzisiaj było zupełnie inaczej, czuję się jakaś taka naładowana i chcę więcej! :)hop
 
 
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2045
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2013-04-02, 22:48   

Piekne przygody :)
 
 
Natalia.t 

Dołączyła: 20 Mar 2013
Posty: 42
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-04-03, 08:39   

Dzisiaj znowu coś było. Rano obudziłam się, bo rodzice wstali i dopóki nie wyszli do pracy uczyłam się. Jak wyszli to się położyłam i nadeszły oczekiwane wibracje. Były bardzo silne. Nie wiem, czy im wibracje silniejsze tym lepiej? Bo tym razem tak przyjemnie nie było. Wibracje z dzisiaj i wczoraj to jak młot pneumatyczny i pralka. Wczoraj nad tym panowałam, nie przeszkadzało mi to w "zabawie", dzisiaj tylko wielki huk, pisk i zgrzytanie. Zresztą czułam się jakaś wyciągnięta, gdzie indziej skurczona, kompletnie zdeformowana. Prosiłam w myślach, żeby ktoś albo coś mi pomogło, przynajmniej było obok, tak jak wczoraj, ale tym razem byłam kompletnie sama... Kilka razy próbowałam się oderwać, zanim się obudziłam, ale tym razem nie wysunęłam się ani na centymetr.

Cieszy mnie jedynie to, że zmieniłam nastawienie do tego. Wcześniej jak tylko zaczynała się lekka wibracja to panicznie zapierałam się nogami i rękami, żeby nie wylecieć, traktowałam to jak koszmar, z którego trzeba się jak najszybciej wybudzić. Dzisiaj, mimo że było naprawdę nieprzyjemnie, to jednak próbowałam. Nie udało się, ale jeszcze trochę nocy przede mną... ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12