Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Metoda 4+1, Koncentracja, Prosta Medytacja
Autor Wiadomość
grzecho
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-29, 16:38   Metoda 4+1, Koncentracja, Prosta Medytacja

Ostatnio wiele osób dopytuje się czy to na gg czy to na forum o różne rzeczy dotyczące technik wspomagających oobe, oraz o ich skuteczność, czy poprawne wykonywanie. Te poniższe-żywcem skopiowane w mojego bloga, opracowałem obserwując ich efekty na sobie samym. Dodam że jeśli chodzi o mnie to przynosiły zawsze zadowalające rezultaty, czego życzę również innym obenautom. Mam nadzieję, że brak spacji po kropkach i przecinkach nie będzie zniechęcającą przeszkodą >>

4+1


W poniższym tekście postaram się przybliżyć Wam zjawisko jakiego nieświadomie doświadczamy co noc,będąc w odpowiedniej fazie snu.
Termin OBE (z ang.Out of body experience) określa stan świadomego przebywania poza ciałem fizycznym.Tak jak napisałem powyżej
każdy opuszcza je w pewnej fazie snu,z tym że oczywiście zazwyczaj nieświadomie,nie licząc osób biegłych w technikach OBE,które
robią to świadomie.Osób takich jest na świecie bardzo wiele i mogą się oni pochwalić większymi lub mniejszymi osiągnięciami w tej dzie
dzinie.Czym jesteś będąc poza ciałem fizycznym?Jesteś swoją energią - tyle na razie na ten temat,gdyż sprawa bytu poza cielesnego jest
tematem na całe tomy.Chciałem w tym temacie opisać metodę uważaną przez wiele osób za najskuteczniejszą.Jedni nazywają ją Wild inni
po prostu 4+1.Technika Wild jest też dobrze znana osobom zajmującym się świadomym śnieniem.A skąd ta nazwa - 4+1?.To proste.
Technika polega na położeniu się spać,a następnie po 4 godzinach snu należy się obudzić i robić coś prze godzinę.A potem z powrotem
kładziemy się do łóżka.
Ktoś może zadać pytanie - po co mam to robić?Cóż,wydaje mi się że samo zagadnienie wywołuje dreszcz emocji.A tak naprawdę ludzie
robią to po to by poznać swoją prawdziwą naturę.Człowiek który doświadczył OBE wkrótce zaczyna się zmieniać,dochodzi do niego że
jest czymś więcej niż ciałem fizycznym że życie tu w czasoprzestrzeni to nie koniec jego drogi,że po śmierci fizycznej nie umrze tak naprawdę.Tylko osoba która ma za sobą pewien bagaż doświadczeń związanych z istnieniem poza ciałem fizycznym wie o tym doskonale.
Wie,a wręcz ma absolutną pewność że to czego doświadcza nie jest żadnym złudzeniem,gdyż jego świadomość podczas bytowania poza
ciałem jest podobna do tej którą się ma normalnie,a wręcz jest nawet wyraźniejsza.Mając OBE jesteś świadomy wszystkiego co Cię
otacza,wiesz że gdzieś tam jest Twoje fizyczne ciało,a Ty jesteś tutaj jako świadomość,energia,a po powrocie będziesz wszystko pamiętać
Możesz odwiedzać różne miejsca,osoby - choć do tego potrzeba już trochę praktyki.Na początek dużym sukcesem będzie samo wyjście. Od razu muszę wspomnieć o jednej istotnej sprawie - niech nikt się nie łudzi że po zastosowaniu techniki od razu za pierwszym razem jego wysiłek zostanie zwieńczony sukcesem.Owszem może tak być,zależy od człowieka:jeden będzie mieć od razu OBE,drugi po tygodniu
lub miesiącu ćwiczeń,a jeszcze ktoś inny będzie musiał systematycznie ćwiczyć kilka miesięcy.Jeśli chodzi o mnie to swoje pierwsze doznania OBE zacząłem miewać spontanicznie,było to dość dawno nie miałem jeszcze internetu i nawet nie wiedziałem że metoda ta zwie
się 4+1.Sam do niej doszedłem,a potem dopiero dowiedziałem się ze ta metoda została w ogóle opracowana.Zresztą metod na osiągnięcie
OBE jest znacznie więcej,jednak np. w moim przypadku inne akurat nie działają.I nie tylko w moim,4+1 jest najbardziej skuteczna bo jest
najbardziej naturalna.Ok,przejdę teraz do części praktycznej.Od razu mówię że jeśli się zaliczasz do śpiochów to będzie Cię to trochę kosztować . Połóż się spać.Najlepiej by było to mniej więcej między 23.00 a 23.30.Choć jeśli się położysz o 24.00 to też się nic nie stanie.Nastaw budzik by obudził Cię po 4 godzinach snu.Czyli jeśli się położyłeś np. o 23.00 to nastawiasz go na 3.00.Nie absorbuj się za bardzo ani nie
podniecaj doświadczeniem bo nie przyniesie to nic dobrego a wręcz może wszystko zepsuć.Po prostu się połóż spać i nie myśl o tym.
Dobra,dzwoni budzik.Nie dawaj sobie żadnych dodatkowych drzemek,że "jeszcze 5 min i wstaję" bo zaśniesz i obudzisz się dopiero rano.
Cała rzecz polega na tym że musisz wstać i zająć się czymś przez godzinę czasu.Możesz pooglądać tv,albo posiedzieć przy kompie...ale
zdecydowanie polecam bardziej aktywne zajęcie.Niech to będzie spacer z psem albo samotna przechadzka.Wiem że o 3 w nocy to trochę
dziwne,ale wierz mi że może dużo pomóc.Pamiętam jak ja np. zimą kilka razy poszedłem poodśnieżać sobie wjazd do garażu o 3 w nocy.Oczywiście jeśli mieszkasz w bloku to odśnieżanie masz z głowy.W każdym razie o wiele lepiej działa kontakt ze świeżym powietrzem
niż siedzenie przed tv.No ale jeśli nie masz innego wyjścia - nie przejmuj się, pochodź po domu,zrób sobie herbatę,zjedz coś lekkostraw
nego.Pamiętaj że musisz robić coś przez godzinę i najlepiej nie siedź w jednym miejscu,bo ogarnie Cię znużenie i po ponownym położeniu
się od razu zaśniesz.Jeśli masz balkon to wyjdż na niego i pochodź tam i z powrotem.Po godzinie kładziesz się z powrotem do łóżka.Tak jak byś się kładł z powrotem spać...z tym że oczywiście zasnąć NIE MOŻESZ.Teraz cała sztuka będzie polegała na jak najdłuższym utrzy
maniu świadomości aż dotrzesz nie tracąc jej do tzw."granicy między snem a jawą".Jest szereg metod na utrzymanie tak długo świadomości.Ułóż się w łóżku tak by było Ci wygodnie i ciepło,najlepiej na boku w pozycji embrionalnej.Zamknij oczy i wpatruj się w
ciemność pod powiekami.Jeśli poczujesz że ogarnia Cię senność - zajmij się liczeniem.Po prostu zacznij w myślach liczyć np od 500
do 0.Możesz też np.wyobrazić sobie grubą książkę której kartki liczysz.By bardziej zająć umysł możesz odliczać np. co trzy,czyli: 500,
497,itd.Jeśli masz wygodną pozycję,leż i nie ruszaj się,zapadaj się coraz głębiej i pamiętaj że masz być świadomy,nie odpływaj.Po
pewnym czasie w Twoim umyśle pojawiać się zaczną różne myśli - będą to między innymi wspomnienia z minionego dnia lub inne sprawy które masz wykonać w przyszłości.Gdy pojawi się dana myśl - po prostu zauważ ją i po chwili pozwól jej przeminąć.NIE możesz
podejmować tych myśli,ani wnikać w nie,ponieważ odciągną Cię od skupienia na byciu świadomym i zaśniesz.Może to być na początku
trudne,ale jeśli przyłapiesz się na tym że odpłynąłeś z jakąś myślą to po prostu spokojnie powróć do stanu skupienia na byciu świadomym.Po pewnym czasie myśli ustąpią,możesz nawet poczuć pewne rozbudzenie.Nie ruszaj się,chyba że Ci niewygodnie to
wtedy łagodnie się popraw.Leżąc tak spowodujesz że w końcu nie będziesz odczuwać ciała,a w końcu ciało dosłownie zaśnie.Ale nie Ty.
Twoja świadomość nadal ma być na pierwszym planie.Następną rzeczą jaka Cię czeka to będą tzw.hipnagogi.Będą to bardzo realnie
wyglądające obrazy,mogą to być jakieś postacie lub miejsca w których nigdy nie byłeś.Mogą też być bardzo realne głosy lub inne
dźwięki.Będzie Ci się wydawało że ktoś obok Ciebie jest.Nie przejmujesz się tym i traktujesz tak samo jak wcześniej robiłeś to z
myślami.W końcu hipnagogi miną,a Ty będziesz coraz bliżej.Ciało śpi,Ty jesteś świadomy nic nie czujesz,to moment kiedy może nastą
pić oddzielenie.Nie rajcuj się tylko czekaj.W moim przypadku nigdy nie musiałem nic robić.W pewnym momencie po prostu dostawałem
charakterystycznych wibracji na całym ciele i po kilku sekundach miałem wrażenie unoszenia się w górę,albo tak jakby mnie przyciągał
jakiś magnes.Tak prawdopodobnie będzie też w Twoim przypadku. Cały eksperyment może trwać różnie: możesz dostać wibracji po
paru minutach od położenia się do łóżka a równie dobrze możesz leżeć godzinę bez żadnego efektu.Na to już nic nie poradzisz bo zależeć to może od wielu czynników:samopoczucie,stres itd.Po prostu musi przyjść właściwy dzień by eksperyment się powiódł,dlatego
jeszcze raz powtarzam:nie irytuj się jeśli za pierwszym czy trzecim razem nic z tego nie wyjdzie.Nie ukrywam że OBE wymaga bardzo
wiele cierpliwości i odpowiedniego nastawienia.Jest jeszcze jedna ogromna przeszkoda o której musisz wiedzieć...nawet jeśli już Ci się
uda i poczujesz że opuszczasz fizyczne ciało,spotka Cię coś co powoduje często zwłaszcza u początkujących koniec eksperymentu.
Będzie to ogromny STRACH który może przybrać nawet uczucie grozy i obawy o swoje życie.Do głosu dochodzi właśnie Twój instynkt
samozachowawczy który wręcz można powiedzieć "krzyczy":muszę wracać!bo umrę!życie jest tu w ciele fizycznym nie mogę wyjść
bo zginę!".Doskonale to zrozumiesz kiedy się z tym spotkasz.W moim przypadku strach ten bardzo długo się utrzymywał przekreślając
bardzo często prawie udane próby.Jeśli uda Ci się opanować ten strach,który można porównać tylko do strachu przed umieraniem,to
wiedz że zrobiłeś ogromny krok do przodu.Gdy już będziesz "poza" pamiętaj że nie może Ci się absolutnie nic stać.Jesteś całkowicie
bezpieczny choćby nie wiem co się działo i w każdej chwili możesz powrócić do ciała po prostu o nim MYŚLĄC.Powrót nastąpi automatycznie.Początkowo będąc poza ciałem wystarczy że opanujesz widzenie i poruszanie się.Potem reszta przyjdzie już sama,sam
będziesz wiedział co masz zamiar robić czy dokąd się udawać.

Koncentracja uwagi

Pewnie znajdą się osoby które w opisie tego ćwiczenia nie znajdą dla siebie niczego nowego.W zasadzie mają rację.Jest to ćwiczenie bardzo przypominające jakąś formę medytacji,choć ja opisuję je z zupełnie
innego powodu.Kilka lat temu wyrobiłem sobie zwyczaj który polegał na tym,że gdy się położyłem do łóżka
to przed zaśnięciem,zwykle przez jakieś czterdzieści minut koncentrowałem uwagę ba byciu tu i teraz.
Poniżej opiszę to dokładniej,wspomnę jeszcze tylko że regularne wykonywanie tego ćwiczenia powodowało
u mnie budzenie się w środku nocy i przeważnie zawsze był to moment w którym oddzielałem się od ciała.
Niekiedy były to już dość silne wibracje,a niekiedy już samo uczucie ruchu w górę.Skojarzyłem to z wyżej
wymienionym ćwiczeniem,gdyż wcześniej nic takiego się nie działo,chyba że sam podejmowałem celowe
próby.Wyglądało to tak,jak gdyby utrzymywana wcześniej celowo podczas ćwiczenia świadomość
"wracała" właśnie po kilku godzinach już w momencie opuszczania ciała.Dla tych którzy chcą spróbować,
podaję opis tego ćwiczenia:Najlepiej z góry zaplanuj sobie że przez kilka dni przez zaśnięciem podejmiesz
się ćwiczyć swoje skupianie uwagi.Jeśli chodzi o mnie, to tak jak wspominałem wyżej,robiłem to przez jakieś
czterdzieści minut.Zazwyczaj chodziłem do łóżka ok. 22.00 lub 22.30.Pamiętaj że w ćwiczeniu tym nie chodzi
o to by podczas niego opuścić ciało,choć może się to zdarzyć,wszystko zależy od osoby.U mnie o tej porze
nie dochodziło do tego nigdy.Połóż się wygodnie,najlepiej na plecach.Dopilnuj wcześniej by nie było ci za
gorąco oraz za zimno.Zamknij oczy.Skupiaj swoją uwagę na ciemności pod powiekami,wyobraź sobie
jakieś kilkanaście centymetrów przed sobą jakiś punkt i obserwuj go.Chodzi o to by nic Cię nie rozpraszało.
Po chwili zaczną napływać do Twojej głowy różne myśli i wrażenia wzrokowe,będące zazwyczaj następ
stwem minionego dnia.Obserwuj te myśli i obrazy jak przepływają i odchodzą,gdyż tak się właśnie z nimi
dzieje.Nie wnikaj w nie i nie analizuj nic.Gdy przypłynie myśl,zauważ ją,pozwól odpłynąć,i wracaj do
skupienia na swoim punkcie.Po kilku minutach możesz odczuć znużenie,lub zbliżać się do granicy między
jawą a snem,gdzie wydarzenia rozgrywające się w Twojej głowie będą bardzo realistyczne.Pamiętaj jednak
cały czas o koncentracji na punkcie.Może nastąpić taki moment,w którym na sekundę zaśniesz,a po chwili
poczujesz w głowie coś w rodzaju "mini eksplozji" jak ja to nazywam.Będzie się to charakteryzowało tym,
że nagle,będąc jeszcze przed chwilą prawie we śnie,teraz będziesz całkowicie rozbudzony.Kiedy to nastąpi,
zauważysz że nie ma już żadnych przepływających myśli,że bez problemu możesz się koncentrować na
swoim punkcie,że Twój umysł się nagle oczyścił.Będzie to coś w rodzaju ulgi.Pobądź w tym stanie jeszcze
przez kilkanaście minut.Doprowadź do tego by prawie w ogóle nie odczuwać ciała.Kiedy minie jakieś
czterdzieści minut,choć może to trwać dłużej - zależy od Ciebie,i gdy poczujesz że masz już dość,przerwij
i ułóż się normalnie do snu.Tak jak pisałem na początku tego tekstu,u mnie systematyczne stosowanie
tego ćwiczenia powodowało częste odzyskiwanie świadomości w nocy(ok.2.00 lub 3.00)już w momencie
oddzielania się albo wibracji.Myślę że jest to nawet "wygodniejsze" niż opisana w pierwszym tekście metoda
4+1,chodź oczywiście skuteczność danej metody to już indywidualna kwestia.Oczywiście nastawienie typu:
"po paru razach musi się udać,a jak nie to chyba metoda jest do kitu" napewno nie przyniesie oczekiwanych
efektów.Należy pamiętać że cierpliwość i wytrwałość jest tu podstawowym wymaganiem.Powodzenia!

Prosta Medytacja

W opisie tej medytacji znajdziesz pewnie podobieństwa do opisanej wcześniej metody koncentracji.
Jednak mimo to są pewne istotne różnice.Zalecam by ją wykonywać na siedząco i najlepiej w godzinach
rannych lub przedpołudniowych,dlatego byś miał z techniki pożytek na resztę dnia,a będzie nim jak sam
zauważysz rozluźnienie i spokój.Mamy dziś bardzo wiele technik medytacji,wręcz panuje moda na pewne
"zachodnie"techniki.Ja jednak stawiam w medytacji na prostotę,gdyż uważam że pewnie czynności jakich
wymagają podczas medytacji niektóre techniki powodować mogą u niektórych niepotrzebne spięcia oraz
nie skupianie się na tym co istotne a tym czymś jest Twoje Wnętrze.Przed ćwiczeniem nie pij mocnej
kawy ani alkoholu.Zanim usiądziesz do medytacji usiądź na chwilę normalnie i jeśli jest taka potrzeba,
np.jeśli byłeś zabiegany,spieszyłeś się gdzieś - uspokój swój oddech i tętno.Ja do tej medytacji siadam na
szerokim fotelu w niepełnym siadzie skrzyżnym,jeśli jednak masz rozciągnięte nogi możesz siedzieć w
pełnym,lub nawet jeśli potrafisz w pozycji lotosu.Nie ma to według mnie znaczenia,najważniejsze jest by
było Ci wygodnie oraz byś nie odczuwał bólu.Nie musi to być oczywiście fotel - możesz siedzieć na
kanapie lub na podłodze na czymś miękkim.Ważne jest byś zachował prosty kręgosłup,by to sobie
ułatwić zastosuj najlepiej jakieś podparcie za plecami.Ręce ułóż jak Ci odpowiada - mogą być oparte
na bocznych podparciach fotela,albo spoczywać np. na udach.Poświęć trochę czasu na dobrą pozycję,
byś nie musiał jej zmieniać później.Teraz wykonaj trzy,cztery wdechy i wydechy.Jeśli uważasz że jesteś
gotów,zamknij oczy.Głównym celem będzie dotarcie do stanu,w którym osiągniesz głęboki wewnętrzny
spokój,a ciało oraz "gderający"- jak ja to nazywam-umysł zostaną uśpione.Siedzisz w medytacji.Patrz i
obserwuj ekran swojego umysłu,na którym przez kilka dobrych minut będziesz bombardowany różnymi
obrazami,myślami,obawami oraz innymi OBIEKTAMI.Nie podejmujesz ani nie wnikasz w absolutnie
żaden z nich.Tylko OBSERWUJESZ.Zauważ że wszystko to przewija się przez Twój wewnętrzny ekran
i znika po chwili,ustępując kolejnym obiektom.Zauważ też że nie utożsamiając się z żadnym z nich jesteś
po prostu wolny.One nie mają na Ciebie wpływu.Pojawiają się i znikają.Obserwuj...obserwuj je jak
sznur ptaków na niebie,które nadlatują z jednej strony,przelatują przez środek Twojego widzenia i za
chwilę znikają z niego po drugiej stronie.Nie jesteś tym co widzisz na ekranie.Jesteś tym co patrzy na
ekran.Jesteś tym którego nie da się zidentyfikować,tylko tym który to robi.Wszystko co możesz zobaczyć
nie jest Tobą,nawet własne ciało i myśli.Właśnie z takim nastawieniem siedź i patrz na swoje wewnętrzne
"niebo" oraz na przepływające przez nie "chmury".Jeśli chcesz bardziej zgłębić istotę obserwatora,to
zanim przystąpisz do tej medytacji polecam nagranie "Świadomość Świadka" autorstwa Adama Bytofa,
do którego link umieściłem w dziale Audio.Adam doskonale to opisuje.Wracajmy do medytacji.Siedząc
tak,możesz odczuć po pewnym czasie znużenie ale nie przejmuj się tym.Zachowaj świadomość i schodź
coraz głębiej. Z zewnątrz dochodzą do Ciebie coraz słabsze impulsy otoczenia,natomiast coraz bardziej
skupiasz się na wnętrzu.Jesteś coraz bliżej granicy która dzieli jawę i sen.Może teraz nastąpić moment,
w którym zauważysz że na dosłownie sekundę tracisz świadomość i budzisz się.Może podczas tego
nastąpić głośnie "klik" gdzieś w Twojej głowie.Ja nazywam to czasem mini-eksplozją.Stan ten objawia
się tym że po tej sekundowej utracie świadomości masz ją teraz wyraźną i rozbudzoną,podczas gdy
Twoje ciało śpi.Zauważysz też że Twój wewnętrzny ekran oczyścił się,że gderający umysł zasnął tak
jak ciało.Czujesz pustkę.Nie czujesz już ciała.Trwaj tak.Zaznaczę tu że nim taki stan nastąpi może
upłynąć trochę czasu.Ja czasem siedzę w tej medytacji godzinę lub dłużej.Pamiętaj : żadnego pośpiechu,
jeśli coś Cię ogranicza to po prostu przełóż ćwiczenie na inną odpowiadającą Ci porę.Będąc już w
wyżej opisanym stanie możesz teraz spróbować pomyśleć o czymś co powoduje u Ciebie lęk lub
nieprzyjemne doznania.Zauważysz że będąc w tym stanie nie odczujesz żadnego lęku ani żadnego z
tych nieprzyjemnych uczuć.Nie będzie ich,ponieważ Twoja część umysłu odpowiadająca za ich
obecność jest uśpiona.Jest Ci tu dobrze i niczego nie potrzebujesz.Stan taki będziesz chciał mieć na
co dzień.Jesteś teraz nieporównywalnie bliżej swojego JA niż na co dzień,kiedy te momenty są czasem
jedynie błyskami które na ułamek sekundy oświetlają Twój umysł.Możesz doznać odczucia że jesteś
po prostu pustką,czystą,bez formy,mając jedynie jej odczucie.Jeśli dojdziesz do tego momentu,to
zobaczysz jak Ci będzie dobrze.Nie da się tego opisać.Trwaj tak.Następnym ciekawym oraz bardzo
przyjemnym zjawiskiem będzie odczucie że zaczynasz...hmm jak to ująć...zwiększać swoją objętość.
Oczywiście nie chodzi o ciało.Możesz mieć wrażenie że zaczynasz się rozszerzać we wszystkie strony,
zupełnie tak jak balon do którego wpuszcza się powietrze.Będzie Ci się wydawać że zajmujesz już
prawie całą powierzchnię pokoju.W stanie tym możesz mieć problem ze swoim położeniem,może Ci
się wydawać że nie jesteś już na kanapie czy fotelu ale gdzieś w powietrzu.Ale to nie istotne.Stan ten
będzie bardzo przyjemny.Jeśli doszedłeś do tych wyżej opisanych odczuć,to znaczy że ćwiczenie się
udało.Jesteś głęboko w swoim wnętrzu,w którym jest Ci bardzo dobrze,niczego nie potrzebujesz.Nic
Cię nie niepokoi,nic nie zakłóca,po prostu Jesteś i to wystarczy.Teraz ten stan spokoju przeniesiesz do
normalnego codziennego bytowania,pozwoli Ci on się rozluźnić na resztę dnia oraz oderwać od problemów.
Jeżeli nie doświadczyłeś tego co tu opisuję to nie przejmuj się.Medytację wykonuj w miarę często,a
na pewno Ci się uda i zobaczysz jak doskonale ona na Ciebie wpływa.Wychodząc z ćwiczenia powoli
poruszaj palcami,następnie jedną ręką,drugą,nogami.Powoli otwórz oczy.Poczujesz chwilową dezorientację
ale nie wstawaj od razu.Posiedź jeszcze ze dwie minuty.Jeśli doszedłeś już do siebie wstań i ciesz się dniem.
Powodzenia:)
Ostatnio zmieniony przez grzecho 2010-06-29, 16:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
moreno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-29, 18:29   

grzecho napisał/a:
Jeśli poczujesz że ogarnia Cię senność - zajmij się liczeniem.Po prostu zacznij w myślach liczyć np od 500
do 0.Możesz też np.wyobrazić sobie grubą książkę której kartki liczysz.By bardziej zająć umysł możesz odliczać np. co trzy,czyli: 500,
497,itd.Jeśli masz wygodną pozycję,leż i nie ruszaj się,zapadaj się coraz głębiej i pamiętaj że masz być świadomy,nie odpływaj


A jeśli się pomylisz LICZ OD NOWA :) musisz być świadomy (ma) , że liczysz WTEDY NIE ZAŚNIESZ ;)

Co do reszty tekstu tematu święte słowa.Podczas medytacji można odczówać kołysanie co ja często odczówam lub zawroty w głowie (takie odczucie) :) Nic ująć zawsze coś można dodać.Dodam od siebie, że można odczówać przepływ (czegoś po skórą) ja nazywam to przepływem energii a czy ona tam faktycznie jest NIE WAŻNE.Mamy coś w sobie co nazywa się ciałem eterycznym :) Piszę w swoim imieniu :) .Odczucie tego też jest fajne mrowienie intensywne pod skórą, wtedy wiem , że mój umysł wyciszył się.Nadchodzi to " coś" :)
Ostatnio zmieniony przez moreno 2010-06-29, 18:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aileen
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-02, 19:27   

Cytat:
Może nastąpić taki moment,w którym na sekundę zaśniesz,a po chwili
poczujesz w głowie coś w rodzaju "mini eksplozji"


u mnie dodatkowo po "eksplozji" pod powiekami ukazuje się trójwymiarowa czerń oraz odczucie i fascynacja że faktycznie
Cytat:
Nadchodzi to " coś"
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-07-12, 13:03   

Dla mnie technika 4+1 jest rewelacyjna:) Dzieki niej mialam 80% moich oobe, reszta to wychodzenie w nocy. U mnie to raczej wyglada jak 6+1 jezeli mam wolny dzien. Jezeli nie to 5+30minut
Fajnie to opisałes. Ja często sobie mowie nad ranem "pośpie jeszcze 5 minutek" Tak jak pisał Grzecho, nie robcie tego:D Bo 5 minutek zamieni sie w pare godzin i potem zdenerwowanie >> :( !!!
Ostatnio przez te upały budzę się o 2 lub 3 w nocy sama, ale samo wychodzenie w upały jest dla mnie ciezkie :-/
_________________

 
 
3D
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-02, 23:32   

Grześ...dobra robota...szkoda że już Cię tu nie ma :* ilY ;)
 
 
moreno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-03, 17:36   

Szkoda wielka polubiłem tego kolesia.Wracaj do TOP!
 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-22, 14:48   

Czy zna ktoś adres bloga grzecha i mógłby podać?
 
 
teresakazik2 


Dołączyła: 11 Lis 2010
Posty: 15
Skąd: Mazury
Wysłany: 2010-11-23, 12:20   

Dzięki Grzecho , to działa :-)
 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-23, 14:04   

Doświadczyłaś tej mini eksplozji ::???*Gratulacje :-D
Ostatnio zmieniony przez madxx75 2010-11-23, 14:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
3D
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-23, 18:08   

Blog grzecha:
http://mojeodmiennespojrzenie.blogspot.com/
 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-23, 22:55   

dzięki 3D :-D
 
 
xRockLee
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-16, 17:29   

Ja obudziłem się o 5 rano ale poszedłem dalej spać potem około 8 wstałem o 10 poszedłem lniby pójdz spać liczyłem od 1-100 i czasem same przychodziły do mnie mysli to miałem dobry wstęp do OOBE Metoda 4+1 ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12