Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fluor
Autor Wiadomość
Elli 
Administrator


Dołączyła: 10 Sty 2010
Posty: 2043
Skąd: Przyszłości
Wysłany: 2014-02-10, 22:00   Fluor

Szybko wklejam dla tych co nie wiedza. Sorry, ze tak sucho ale w ogole nie mam czasu :)

Cytat:
FLUOR
Kolejne źródła szkodliwych substancji chemicznych dla współczesnego człowieka to woda w kranach i napoje bezalkoholowe.
Dane amerykańskiego Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom z roku 2002 pokazują, że prawie 60% Amerykanów ma w kranach wodę fluoryzowaną. Oficjalny powód, dla którego Fluor znajduje się w wodzie z kranu? Zapobiega psuciu się zębów. Ok… naprawdę? Czy dla tej średnio ważnej korzyści warto przyjmować wielkie ilości fluoru? Niektóre badania wręcz zaprzeczają, jakoby fluoryzowana woda wpływała korzystnie na stan zębów.
„Obecnie naukowcy twierdzą, że Fluor nie działa ochronnie, gdy wchłonie się do zębów przez przewód pokarmowy (po spożyciu), a tylko w przypadku miejscowego zastosowania na zęby. Oznacza to, że połykanie wody z fluorkiem jest o wiele mniej skuteczne w zwalczaniu ubytków niż szczotkowanie fluoryzowaną pastą.” [1]
Czemu więc Fluor wciąż znajduje się w wodzie z kranu? Poniżej kilka faktów dotyczących substancji fluoryzujących:
- używano ich kiedyś jako pestycydów,
- są zarejestrowane jako „trujące” w ustawie z 1972 r. (ustawa Poisons Act, poison – zang. trucizna) Fluor jest sklasyfikowany przez naukowców jako bardziej toksyczny niż ołów, a mimo to w wodzie z kranu jest 20 razy więcej fluoru niż ołowiu.
Przeprowadzono wiele badań w zakresie wpływu fluoru na organizm ludzki i ustalono, że działa na niego w sposób szkodliwy: zmienia strukturę kości, uszkadza system odpornościowy i może powodować niektóre odmiany raka. Kolejnym niepokojącym skutkiem fluoryzacji jest jej wpływ na funkcjonowanie mózgu:
„W 1995 r. neurotoksykolog i były dyrektor toksykologii w Centrum Dentystycznym Forsyth w Bostonie, dr Phyllis Mullenix, opublikował wyniki swoich badań, które wykazały, że fluor gromadzi się w mózgu zwierząt wystawionych na jego działanie w umiarkowanych dawkach. Wystąpiły uszkodzenia mózgu, a wzorce zachowań tych zwierząt zmieniły się na niekorzyść. U potomstwa zwierząt, które podczas ciąży otrzymywały relatywnie niskie dawki fluoru, wystąpiły trwałe zmiany w mózgu, dające symptomy podobne jak w przypadku zespołu deficytu uwagi (nadpobudliwość). Młode i dojrzałe osobniki, którym podawano fluor, doświadczały dwóch skrajnych stanów – były albo nadpobudliwe, albo ospałe. Toksyczne działanie fluoru na centralny układ nerwowy zostało następnie potwierdzone przez do tej pory utajnione badania rządowe. Dwa nowe projekty badawcze, które w większości potwierdzają neurotoksyczny wpływ fluoru na mózg, ujawniły, że dzieci wystawione na działanie większych dawek fluoru mają niższe IQ”. [2]
Mniej znanym, ale bardzo istotnym skutkiem ubocznym przyjmowania fluoru jest zwapnienie szyszynki.

„Aż do lat 90-tych nie przeprowadzono żadnych badań dotyczących wpływu fluoru na szyszynkę – mały gruczoł znajdujący się między dwoma półkulami mózgu, który reguluje produkcję melatoniny. Melatonina to hormon, który pomaga regulować okres rozpoczęcia pokwitania oraz chronić komórki przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki. Dziś wiadomo już – dzięki skrupulatnym badaniom dr Jennifer Luke z Uniwersytetu w Surrey (Anglia) – że szyszynka jest miejscem, gdzie akumuluje się najwięcej fluoru. Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm), który może powodować inhibicję enzymów. Szyszynka zawiera też tkankę twardą (apatyt hydroksylowy), w której zbiera się więcej fluoru (nawet 21 000 ppm) niż w jakiejkolwiek innej tkance twardej w ludzkim ciele (np. kościach czy zębach).” [3]
Oprócz regulowania produkcji ważnych hormonów szyszynka pełni jeszcze inną, ezoteryczną funkcję. Grupom mistyków znana jest jako „trzecie oko”. W wielu kulturach uważa się, że jest to część mózgu odpowiedzialna za oświecenie duchowe i „połączenie z absolutem”. Czy oświecenie znalazło się poza zasięgiem współczesnego człowieka?
„W ludzkim mózgu znajduje się mały gruczoł zwany szyszynką – święte oko starożytnych, podobne do trzeciego oka cyklopów. Niewiele wiadomo o funkcjach szyszynki. Kartezjusz sugerował (nie będąc świadomym mądrości tych przypuszczeń), że może w niej zamieszkiwać dusza ludzka”. (Manly P. Hall, „Sekretne nauki wieków”)
 
 
Asha 

Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 55
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2014-02-10, 22:57   

Fluor wykorzystywano także w obozach aby więźniowie byli bardziej ulegli. Lepiej się trzymać od tego z daleka.

Od siebie mogę polecić odstawienie pasty do zębów, zęby można myć zwykłą sodą oczyszczoną, taką która jest w każdym supermarkecie w dziale pieczenia ciast. Soda to cudowna substancja :-) Zęby są bielsze niż po zwykłej paście, poza tym alkalizuje jamę ustną co utrudnia życie bakteriom lubującym się w trawieniu zębów. I nie napycha się kieszeni koncernom chemicznym a sobie oszczędza zdrowia i pieniędzy.

Sam fluor poniekąd można wypłukać z organizmu borem co trwa około 2 miesięcy, ale to będę dopiero testować. Jak zauważę różnicę w jakości medytacji czy postrzegania pozazmysłowego to na pewno napiszę.
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2014-02-11, 14:11   

chyba też zacznę czyścić zęby sodą. Czyszczę pastą ekologiczną bez fluoru, ale zauważyłam, że zęby się po niej bardziej mi psują niż po tradycyjnej paście - soda rządzi:D
 
 
Asha 

Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 55
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2014-02-11, 16:45   

Myję tak zęby od ponad roku i wszystko jest dobrze. Jeden ząb nawet ma się lepiej niż kiedyś. Dobrze robią też płukanki wodą z sodą oczywiście : ) Zaczęło się od tego że trafiłam na świetną pracę jednego dentysty hackującego cały dentystyczny biznes, w skrócie sprowadził kwestię problemów z zębami do bakterii które te zęby wyjadają, a obroną przed tym jest właśnie utrzymanie odpowiedniego ph. Zalecał takie płukanie jamy ustnej środkiem alkalizującym dwa razy dziennie.

Ktoś też kiedyś pisał czy soda nie ściera zębów jako proszek, nad czym sama też się zastanawiałam. Udało mi się znaleźć pracę naukową gdzie badali ścieralność past do zębów i akurat soda była daleko niżej w rankingu. Także jest ona znacznie bardziej bezpieczna niż kosmiczne substancje jakie można znaleźć w sklepowych pastach.
Ostatnio zmieniony przez Asha 2014-02-11, 16:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sputnik 


Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 106
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2014-02-11, 19:34   

Z tego co mi wiadomo, do zwykłej pasty dodaje sie krzemionkę która ma za zadanie ścierać wszystkie naleciałości a wodrotlenek sodu zwiększa zasadowość jamy ustnej.
Tylko ten poziom fluoru w szyszynce mnie nie pokoi.
 
 
 
Kos_a 


Dołączył: 29 Wrz 2010
Posty: 121
Skąd: Węgrzynów / Kielce
Wysłany: 2014-05-04, 18:17   

A czy woda w Polsce jest fluoryzowana lub chlorowana? Jakoś nie mogę znaleźć o tym informacji. Dobrze by było, gdyby nie dodawali tego świństwa do wody. Już i tak w jedzeniu mamy za dużo chemii.
 
 
 
Natalia.t 

Dołączyła: 20 Mar 2013
Posty: 42
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-05-09, 16:18   

W niektórych rejonach Polski podobno woda cały czas jest fluoryzowana, ale powoli się od tego odchodzi. Tak samo z chlorem. Osobiście uważam, że dodawanie fluoru do wody tylko w celu profilaktyki próchnicy to świństwo. Każdy powinien mieć możliwość decydowania o tym, czy i jak chce fluor przyjmować. Jest możliwość kupienia soli niejodowanej, powinna być możliwość picia wody niefluoryzowanej. Nie ma wątpliwości, że fluor w odpowiednich dawkach ma korzystne działanie, ale bardzo łatwo go przedawkować i zamiast wzmacniać kości i zęby, osłabia je i prowadzi do jeszcze kilku powikłań.
Mimo tego co napisałam wyżej wydaje mi się, że powinniśmy ostrożnie podchodzić do tego typu artykułów, tym bardziej, jeśli nie ma podanych namiarów na prace naukowe (jeśli takie są to bardzo proszę o podanie).
 
 
Asha 

Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 55
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2014-07-05, 16:05   

Dzisiaj wiele badań naukowych jest finansowanych przez firmy farmaceutyczne. Są też przypadki że badania są przeprowadzane w takich rejonach gdzie wyniki zawsze wyjdą zgodnie z oczekiwaniami. Np. chcąc wykazać szkodliwość jodu badania są robione w rejonie o dużym jego spożyciu ale też i innych szkodliwych substancji.

W sprzedaży są urządzenia do domowego oczyszczania wody, wygląda to jak komputer stacjonarny, który podłącza się do wodociągu, koszt tego wynosi około 2000zł. Po paru latach się zwraca jak ktoś pije wodę mineralną zamiast kranówy z miedzią. Moja znajoma ma coś takiego u siebie i dawała taką próbkę do pomiaru, który uzyskał pozytywny wynik z zerową ilością substancji szkodliwych w wodzie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12