Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
OOBE zastój
Autor Wiadomość
Athemay 
Ślepy Szczupak

Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Łętownia
  Wysłany: 2013-08-16, 17:55   OOBE zastój

Witam ponownie.
Jak mogliście zauważyć nie udzielam się zbytnio, właściwie w ogóle, jest tak jednak tylko dlatego, że nie mam na tyle wystarczającej wiedzy, by czuć, że powinienem to robić. Teraz jednak przerywam milczenie, potrzebuję Waszej pomocy, bo źle się dzieje. Nie wiem, czy dobrze trafiłem z działem, jeśli nie to przepraszam. Przejdę do rzeczy.

Przez jakiś czas miałem całkiem zadowalające przygody z... OOBE raczej tego nie nazwę, raczej z świadomym śnieniem indukowanym techniką WILD. Co prawda "wstawałem z ciała", ale nie odczuwałem przy tym żadnego oporu, a mój pokój różnił się szczegółami od tego rzeczywistego, dlatego myślę, że były to LD. Mniejsza o nazewnictwo.

Z czasem szło mi coraz lepiej, takie "wyjścia" zdarzały się dość regularnie, raz, dwa razy w tygodniu. Jednym słowem sielanka. Pamiętam myśl z tamtego okresu "chyba już umiem" :> Jakże się myliłem. W pewnym momencie takie "podróże" były coraz rzadsze, aż ustały zupełnie. Nie licząc jednego spontanicznego LD posucha trwa od czterech miesięcy, a ja nie mam pojęcia dlaczego, nie wiem co robię źle. Sam już nie jestem pewien, czy tracę świadomość, za długo się rozbudzam, czy zablokowałem się niepowodzeniami, liczę jednak na to, że może ktoś z Was miał takie problemy i dał sobie z nimi radę.

Słyszałem, żeby zrobić sobie dłuższą przerwę w takich okresach, myślicie że to konieczne? Wolałbym tego uniknąć.

Może za bardzo chcę? Nie mam pojęcia. Sam wątpię, czy ktoś może mi pomóc skoro nawet nie potrafię stwierdzić co robię źle. Mam jednak nadzieję, że się mylę. Jeśli ktoś miałby jakiś pomysł jak przerwać ten czas niepowodzeń to byłbym wdzięczny za podpowiedź. Z góry dzięki.
 
 
 
misiu754 

Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 19
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2013-08-18, 18:51   

Mam dokładnie tak samo :) . Nie wiem dlaczego tak jest, ale i u mnie te doświadczenia mają tendencję do nagłego znikania, mimo iż wszystko robię po staremu. Są miesiące, w których mam kilka LD na tydzień, a bywa i tak, że mimo starania się nie ma żadnego przez długi czas. Wtedy najczęściej robię sobie przerwę i wszystko wraca do normy po powrocie do praktyki. Tobie też to radzę ;) . Nie ma sensu praktykować na siłę. Jeżeli odczuwasz zmęczenie lub zniechęcenie odpocznij, po czym wróć do praktyki kiedy poczujesz, że znów masz do tego siłę i motywację, bo bez tego ciężko o jakiekolwiek efekty.
 
 
 
Athemay 
Ślepy Szczupak

Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Łętownia
Wysłany: 2013-08-18, 21:31   

Czyli jednak przerwa jest konieczna, szkoda. Miałem nowe pomysły, chciałem je wypróbować "tam". Najgorsze że owszem, jestem zmęczony, ale nie zniechęcony, a to prowadzi do tego, że ciężko mi tak po prostu o tym zapomnieć. Zrobię sobie tydzień przerwy, zobaczymy jak będzie. Dzięki ;)

Zastanawiam się tylko dlaczego tak się dzieje, dlaczego z takimi doświadczeniami nie może być jak z treningiem fizycznym? Zdawałoby się, że ćwiczysz i jesteś coraz lepszy, a tu wychodzi na to, że to nie do końca tak, chociaż z drugiej strony umiejętności i tak się nie traci. Trochę skomplikowane. Skoro po jakimś czasie niektórzy muszą robić przerwę i wracać do "normalnego trybu", to wskazywałoby na to, że marnujemy w jakiś sposób energię i musi się ona zregenerować, ale jeśli opuszczanie ciała jest naturalne, to by z kolei znaczyło, że prawdopodobnie można się nauczyć jej nie marnować.

Jak to jest, że tyle w internecie technik, opisów, doświadczeń i przeżyć, a i tak praktycznie do wszystkiego trzeba dojść samemu, strasznie to uciążliwe, ale jednocześnie piękne. Ilu ludzi, tylu odkrywców, gdyby tylko można było spojrzeć na gotową mapę jeszcze przed podróżą, a nie pchać się na ślepo. ;-)
Ostatnio zmieniony przez Athemay 2013-08-18, 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2013-08-21, 15:17   

Trening oobe nie polega na stosowaniu regularnie jakichś technik wychodzenia z ciała - to tak samo jak ktoś kto chodzi na siłownię i obżera się słodyczami - czasami ma efekty a czasami nie.
By oobe wychodziło trzeba zmienić całe swoje życie, a raczej podejście do niego, postrzeganie go. Zrozumienie, że jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem fizycznym nie tyczy się tylko tego kim jesteśmy w nocy, ale tego kim jesteśmy w ogóle. Rozbudzanie świadomości naszej prawdziwej istoty prowadzi do niewymuszonych i pięknych przeżyć w ciele i poza ciałem. Stosowanie technik wychodzenia z ciała działa na krótką metę, bo jest to jak stosowanie tabletki, na którą nasz organizm się uodparnia - w tym przypadku uodparnia, a raczej nudzi się tym nasz umysł. Jeśli zmiany nie nastąpią w naszej świadomości to faktycznie trzeba sobie robić przerwy w stosowaniu technik by zapomnieć, a potem znów rozbudzić/zainteresować nasz umysł.
Oczywiście moja wypowiedź jest moją osobistą opinią na ten temat i do niczego nie zobowiązuje.
 
 
Athemay 
Ślepy Szczupak

Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Łętownia
Wysłany: 2013-08-24, 20:56   

Pewnie masz rację, tylko jak zacząć przemianę? To jest właśnie pytanie na jakie szukam odpowiedzi, jeśli się zastanowić to nie chodzi mi nawet o wychodzenie z ciała, tylko o rozwój sam w sobie. Spodziewam się, że głównym wspomagaczem jest medytacja, ale ciężko jest chętnie ją praktykować, gdy robi się to z wysiłkiem, a powinna być przyjemnością. Może to początki są takie trudne, a może ja źle do niej podchodzę. Pewnie masz też na myśli ogólną zmianę nastawienia i tego jak postrzegamy świat, ale jak? Musi być coś, co pokazuje ci, że idziesz w dobrym kierunku i coś co cię motywuje. Mam na myśli taką "katapultę", która wystrzeliwuje cię w powietrze i pokazuje, że umiesz latać, a dopiero potem zaczynasz przejmować się szukaniem skrzydeł :)
 
 
 
rugwa 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 521
Skąd: Turek
Wysłany: 2013-08-27, 15:15   

Ciekawość samego siebie, swoich możliwości może być motywacją, ale raczej nie "katapultą" - wg. mnie tu nie ma miejsca na coś takiego.
 
 
Athemay 
Ślepy Szczupak

Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Łętownia
Wysłany: 2013-08-30, 20:22   

Gdyby sama ciekawość i motywacja wystarczała, to pięknie by było. Nie męczę już, dzięki.

EDIT:
Dzięki jeszcze raz, przerwa pomogła, udało się. Miałem lekkie problemy z chodzeniem, ciężko było utrzymać równowagę, ale już okej. Szkoda tylko, że wszystko trwało kilkanaście-kilkadziesiąt sekund. Zdaje się, że jestem za płytko i za szybko mnie ściąga z powrotem.
Ostatnio zmieniony przez Athemay 2013-09-02, 12:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 14