Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Elli
2010-08-10, 18:33
Odwiedzanie bliskich w OOBE
Autor Wiadomość
bigplacek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 162
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-08-11, 12:14   

Kilka razy miałem OBE w godzinach dziennych. Były to wyjścia nie planowane, czysto spontaniczne więc trudno jest mi cokolwiek doradzać.
Kiedyś próbowałem ustalić jakiś "wzór", który chociaż trochę odpowiedziałby na pytanie od czego zależy wyjście spontaniczne. Zapisywałem po każdym wyjściu co robiłem w ciągu dnia, czy piłem alkohol, co jadłem, czy kłóciłem się z żoną :lol: i inne takie. I co? I dokładnie nic. Za cholerę nie mogłem znaleźć zależności pomiędzy trybem życia a spontanicznym wychodzeniem z ciała.
Co innego wyjścia "wywołane". Chyba spróbuję powychodzić trochę w dzień. Jak się uda dam znać.
 
 
moreno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-11, 19:52   

Dreamcatcher napisał/a:
moreno napisał/a:
Czy ktoś z osób z forum mnie odwiedził? :) Pytam poważnie.
pewien nie jestem, ale faktem jest iż VVii lubi ... eee no może nie kończmy :P


A wiesz , że sobie tak pomyślałem? :) VVii przyznaj się .Będzie jedno oficjalne potwierdzenie , że oobe nie jest tworem umysłu.Ta cofka mnie zaskoczyła pełna kultura :) .A potem na temat zmor, post, że może nawet pocałować zmorę ..... kończyć nie muszę .To jak VVii? skol
Ostatnio zmieniony przez moreno 2010-08-11, 20:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VVii 


Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 850
Skąd: Karpacz
Wysłany: 2010-08-13, 16:40   

co niby lubię? o.O
lepszym pytaniem jest - czy OBE jest wytworem mózgu? ponieważ umysł i mózg to dwie różne rzeczy (aczkolwiek są powiązane). Umysł sam jest ciałem, które podróżuje.
Astral jest wytworem mózgo-umysłu (jeśli można to tak nazwać). Jeśli mamy OBE to gdzie jesteśmy? W naszej głowie, czy gdzieś indziej? Astralne światy nachodzą na siebie, wychodzą z naszych głów (może to tylko swego rodzaju telepatia). Myśli się mieszają, dzięki czemu możemy podróżować po świecie, który jest współtworzony przez innych. Bez względu na to czy owy świat jest na zewnątrz nas, czy przychodzi do naszych głów, podróżujemy po czymś nie zawsze powstałym tylko we własnej głowie.
Trzeba by to narysować jakoś na podstawie zbiorów. Ciężko wytłumaczyć.
_________________
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

moje obrazy na http://mandalaja.blogspot.com/

"- Czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
- To jest w twojej głowie, ale czy to znaczy, że nie jest prawdziwe?"
Ostatnio zmieniony przez VVii 2010-08-13, 16:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
grzecho
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-13, 16:44   

W astralu jesteśmy cały czas.
 
 
VVii 


Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 850
Skąd: Karpacz
Wysłany: 2010-08-13, 16:46   

grzecho napisał/a:
W astralu jesteśmy cały czas.
ale nie zawsze jesteśmy tego świadomi, trzeba ćwiczyć, żeby świadomie się po nim poruszać
_________________
cokolwiek powiem w jakiejkolwiek sprawie, będzie to zawsze jedynie czubek góry lodowej

moje obrazy na http://mandalaja.blogspot.com/

"- Czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
- To jest w twojej głowie, ale czy to znaczy, że nie jest prawdziwe?"
 
 
grzecho
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-13, 16:47   

sie wie.
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-14, 12:27   

bigplacek napisał/a:
Kilka razy miałem OBE w godzinach dziennych. Były to wyjścia nie planowane, czysto spontaniczne więc trudno jest mi cokolwiek doradzać.
Kiedyś próbowałem ustalić jakiś "wzór", który chociaż trochę odpowiedziałby na pytanie od czego zależy wyjście spontaniczne. Zapisywałem po każdym wyjściu co robiłem w ciągu dnia, czy piłem alkohol, co jadłem, czy kłóciłem się z żoną :lol: i inne takie. I co? I dokładnie nic. Za cholerę nie mogłem znaleźć zależności pomiędzy trybem życia a spontanicznym wychodzeniem z ciała.
Co innego wyjścia "wywołane". Chyba spróbuję powychodzić trochę w dzień. Jak się uda dam znać.

Dokladnie o to mi chodziło. Tez mi się kiedyś udało w ciągu dnia ale czy można to nazwac wyjsciem? Raczej nie, jedynie udało mi sie usiasc na lozku.
Bigplacku a zdarzaly sie te dzienne wyjscia podczas drzemek? Czy podczas jakiejs wiekszej relaksacji?
 
 
bigplacek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 162
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-08-14, 13:48   

Jak pisałem wcześniej u mnie nie ma żadnej reguły na wyjścia spontaniczne, czy to w dzień czy w nocy. Nocnych jest oczywiście 99%. Kiedyś w dzień miałem wyjście podczas jazdy w pociągu. Pisałem o tym wcześniej, więc nie będę się powtarzał. Powiem tylko, że niezłego miałem cykora. W dzień często zasypiam na fotelu, szczególnie po dobrym obiadku ;-) i w takiej pozycji też kilka razy uleciałem.
Ogólnie mówiąc u mnie nie ma, żadnej reguły, albo tej reguły jeszcze nie poznałem >>???
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-14, 13:58   

Tak tak, czytałam o tym w pociągu.....niezle!! ooo!!!.
haha ja sie zastanawialam jaka czesc dnia bylaby najlepsza na wycieczki i oczywiscie sen po obiadku jest na to najlepszy >>:)) Po jedzonku wystarczy mi minuta by zasnac :-P
_________________

 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2011-01-14, 16:03   

Ostatnio drzemki po obiedzie okazały się dobrym sposobem na ciekawe LD i sny. Ostatnio ciągle odwiedzają mnie osoby z rodziny, których nie ma już tu z nami. Najciekawsze jest to, że zawsze śni mi się to samo -spotkanie całej rodziny, kiedy to odwiedza nas dana osoba, która nie żyje.
_________________

 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-14, 16:39   

Abi czy wiesz gdzie te osoby się teraz znajdują?Na jakim poziomie?Mówisz że odwiedzają Cię.Rozmawiasz z nimi?Masz jakikolwiek kontakt?
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2011-01-14, 20:50   

Te sny, ktore mialam ostatnio były z ograniczoną swiadomoscia. Tzn wiedzialam, ze oni nie zyja, ale nie rozmawialismy o tym, mielismy normalne rodzinne spotkanie.

Natomiast podczas oobe zdarzalo mi sie ich wczesniej spotkac. To byly dla mnie mocne i wzruszajace spotkania. Moc znow zobaczyc kogos, poczuc zapach i dotkac. Oczywiscie pytalam ich jak im sie wiedzie. Sa szczesliwi, jeden z nich powiedzial mi nawet, ze ma dla mnie zagadke, ale nie zdarzyl jej powiedziec, bo zjawila sie jakas istota i go zabrala. Nie moglam z nimi pojsc.
Wiele razy z nimi rozmawialam, ale zdawali sie czasami nie rozumiec o co ja ich pytam. Jakby nie wiedzili o co mi chodzi, kiedy mowilam np ze ja teraz snie.
Generalnie na jakim poziomie sa teraz, nie mam pojecia.
_________________

 
 
Thelema 


Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 50
Skąd: Z Łysej Górki
Wysłany: 2012-02-22, 18:31   

Z zapartym tchem przeczytałam ostatnie posty.......tak bardzo chciałabym doświadczyć takiego spotkania o jakim napisała Abi...............zobaczyć osobę, która w nagły sposób, nie tak dawno opuściła ten świat i mnie :-?

Czy to możliwe? Czy doczekam się takiego spotkania, które będę w miarę dobrze pamiętać?
Parę snów z udziałem mojego nieżyjącego faceta pamiętam tylko jak przez mgłę......
 
 
 
bigplacek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 162
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-02-23, 22:31   

"Kontakt i komunikowanie się z tymi, którzy przebywają w Życiu po Śmierci jest równie łatwe jak samo myślenie o nich, jak przypominanie sobie jak to było, kiedy jeszcze żyli Tutaj" Bruce Moen "Podróże w nieznane" Aneks C - Wskazówki do nawiązania kontaktu z Życiem po Śmierci str.289

Jeżeli interesuje Ciebie nawiązywanie kontaktów z osobami, które odeszły z "realnego" świata to polecam książki Allana Kardeca.
 
 
Thelema 


Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 50
Skąd: Z Łysej Górki
Wysłany: 2012-02-23, 23:35   

bigplacek napisał/a:
Jeżeli interesuje Ciebie nawiązywanie kontaktów z osobami, które odeszły z "realnego" świata to polecam książki Allana Kardeca.

Tak, interesuje mnie :) Dzięki serdeczne za odpowiedź w temacie.

Za podpowiedź książki również :)

[ Dodano: 2012-02-24, 13:04 ]
Miałam dzisiaj na ranem sen......był dość realistyczny.

Niestety, obudziłam się nagle i miałam cały czas wrażenie, że zostałam celowo obudzona. Było ok 5 rano. Pierwszy raz w życiu, złapałam długopis, jakiś zeszyt i pisałam jak w transie wszystko to co zapamiętałam......zapisałam ok 4 stron

To było spotkanie z moim zmarłym ukochanym - moje odczucia i wrażenia ze snu, to smutek, jakaś taka nostalgia......jakby to spotkanie było czymś ukrywanym czymś robionym w tajemnicy?

Nie zdążyłam odpowiedzieć na Jego pytanie, czy jutro znowu się tutaj spotkamy.....bo właśnie w tym momencie było natychmiastowe przebudzenie

Nie pamiętam żebym miała kiedykolwiek tak dziwny sen
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13