Towarzystwo Obenautów Polskich


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Metoda z nie przespaną nocą
Autor Wiadomość
grzecho
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-11, 17:27   Metoda z nie przespaną nocą

Pisano tu i tam o tej technice o ile to jakaś technika. Wymaga ona niestety nastawienia się na pewną męczarnię, a jest nią cała nieprzespana noc. Po prostu - organizujesz czas tak, by nie spać...i tyle. W moim przypadku to akurat nic trudnego, gdyż stosuję tę metodę wtedy gdy mam nocną zmianę w pracy więc nie muszę się martwić cudowaniem co będę robił. Potem po powrocie z roboty, a jest to zazwyczaj godzina 6 rano - ząbki, siusiu, i mogę się kłaść.

Niestety jest pewna duża trudność stosując tę metodę. Chodzi o to że jesteśmy ogromnie podatni na zaśnięcie. Ja np. po powrocie z pracy gdy się położę rano do łózka, jestem w stanie zasnąć w ciągu kilku sekund. Z pewnością dużą rolę odgrywa zmęczenie i to co robimy w nocy. To co przykuwa szczególną uwagę w owej technice, to bardzo żywy i realistyczny stan hipnagogiczny. W żadnej innej technice nigdy nie spotkałem się z takimi żywymi hipnagogami. A więc tak: Ja kładąc się do łóżka zdecydowany by użyć tej metody, wybieram pozycję na plecach. Robię tak dlatego gdyż na boku od razu bym przykimał. Co innego w 4+1, gdzie kładę się właśnie na bok. Dużym plusem techniki jest szybkość. Relaksację ciała osiągam po minucie, dwóch... Po chwili nie czuję już ciała, jedynie występujące co jakiś czas zrywy miokloniczne dają o sobie znać. Dość szybko zaczyna się fazowanie. Zaczynają się hipnagogi i są naprawdę niesamowicie realistyczne, już nawet dla ich doświadczenia warto spróbować. A, zapomniałbym...jest ogromna podatność na wciąganie przez pojawiające się myśli co powoduje oderwanie się od skupienia na byciu świadomym. Ja czasem stosuję muzyczkę synchronizującą półkule, podczas słuchania której koncentruję się na danej partii dźwiękowej i dzięki temu nie odpływam w myśli.

Zazwyczaj stosuję "Astral projection" lub "Out of body" . Są to po prostu jednostajne dźwięki ale u mnie nieraz już "zadziałały" , szybko przy nich fazuję. Jak ktoś chce, podaję liny:
Astral Projection
Out of Body

Po niedługim czasie zaczyna się "widzieć" realnie wyglądające osoby, czasem są to znajomi a czasem ktoś kogo widzi się 1 raz. Druga rzecz - głosy. Czasem można się nawet wystraszyć, gdyż są nieraz naprawdę głośne. Może to być jakaś rozwowa, lub jakieś wrzaski lub dźwięki...w każdym razie w moim przypadku są, że tak powiem, godne polecenia hehe. Występują też że tak to nazwę "przeskoki". Charakteryzują się nagłymi zmianami skupienia świadomości, już wydaje ci się że za chwilę wyjdziesz a tu z powrotem cię cofa i widzisz swoje normalne otoczenie. I tak parę razy. Niekiedy mam coś takiego że czuję dosłowne "wyrywanie" tam i z powrotem. Reasumując, tak jak w każdej technice rozchodzi się o utrzymywanie świadomości aż do skutku. Jeśli chodzi o moment wyjścia to u mnie nie zawsze są to wibracje, czasem jest to uczucie "pływania" i kołysania ciała lub o prostu nagłe wyrzucenie.

Ogólnie - metoda ciekawa, nie wymaga długiego czasu przygotowania, nie licząc oczywiście nie przespanej nocy. Ciekawe "schizy", jedyna trudność to utrzymywanie świadomości a to w tym przypadku jest ogromnie trudne. Jedna nieuwaga i...dobranoc ;-)

Podane linki to mój upload. Czasem jest wolny transfer jak to bywa na 4shared ;-)
 
 
sir kater
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-11, 22:05   

pytanie mam takie:
czy metodą nieprzespania nocy mogło by być ciągłe utrzymywanie świadomości przez całą noc do skutku?
tzn idziemy leżeć o 22 i nie relaksujemy się 30-40 minut tylko do 9 rano, czyli nie przespać całej nocy leżąc z zamkniętymi oczami obserwując świadomie ciemność? Czy była by to 100% metoda czy raczej wyczerpanie od nadmiernej relaksacji, w ogóle czy jest możliwe nie zasnąć całą noc leżąc jak do zaśnięcia?
kilka razy miałem spróbować takiej metody ale zawsze widzę ją jak ocean do przepłynięcia i mnie od tego odpycha, postanawiam spróbować z piątku na sobotę i wejdę na czat o 4:30 do was powiem jak było po 5 godzinach relaksowania się i o 5:30 zrobię 2 podejście, tak się wyfazuje że mnie na drugą stronę wykręci ale nie zasnę:D
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-11, 22:21   

Sir Kater w takim razie wchodze w sobote rano na czata z ciekawosci i zdaj relacje! :-) Kurde tylko 4.30 to dla mnie meczarnia, bede o 5 ok:D
_________________

 
 
Dreamcatcher
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-12, 05:47   

każda metoda prowadząca do skutku nie jest zła. oprócz tego ponoć pomaga silne zmęczenie fizyczne.
w ogóle taką technikę opisał Daro Sugier: http://www.obemania.pl/in...hniki.htm#wpis1
 
 
grzecho
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-12, 12:59   

Sir kater ja bym chyba zgnił jakbym miał się relaksować całą noc w łóżku ;-) Nie nie... jeśli już chcesz tej metody spróbować to znajdź sobie zajęcie i dopiero rano się kładź. A tak na marginesie to dla mnie najlepsza godzina to 6.30 - 7.00. A jeśli chodzi o metodę 4+1 to 3.30 - 4.00, gdyż są to godziny mające związek z odpowiednią fazą snu.
Ostatnio zmieniony przez grzecho 2010-08-12, 13:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-12, 22:05   

Dla mnie najlepsza godzina na wyjscie to po 6 rano :-)
_________________

 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-15, 23:01   

Sir Kater jak tam technika? Próbowales?
_________________

 
 
sir kater
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-16, 23:39   

nie dało rady oczywiście, akurat tego dnia pomyślałem że na pewno nie wytrzymam tyle i postanowiłem pograć na kompie do 3 i potem spróbować, pograłem do 3 i położyłem się dalej nie pamiętam heh, jakoś tak szybko odjechałem ze nie zacząłem liczyć, a teraz gorce będą czyli wyprawa w góry i już przez 5 dni nie popróbuje
 
 
Abi 
Obemaniaczka


Dołączyła: 09 Lip 2010
Posty: 716
Skąd: Nikąd
Wysłany: 2010-08-17, 23:16   

Szkoda, zycze, aby sie udalo w koncu >>hug1
_________________

 
 
moreno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-18, 08:31   

sir kater napisał/a:
nie dało rady oczywiście, akurat tego dnia pomyślałem że na pewno nie wytrzymam tyle i postanowiłem


Beeee AFIRMACJA
Ostatnio zmieniony przez moreno 2010-08-18, 08:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 17:05   

Dla mnie utrzymywanie świadomości przez kilka godzin w nocy nie stanowi problemu a mimo to nie wyrzuca mnie z ciała...Ma ktoś z Was tak?
Jak myślicie czy utrzywanie świadomości przez noc a ciało niby uśpione (chrapie)regeneruje organizm tak samo jak śpimy normalnym snem?
 
 
Rishro
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 19:19   

Już niebawem w Lucidology 101 część 6 o tym, że najgorszym czasem do robienia OBE jest właśnie pora snu. Najlepszym wczesny ranek, po uprzednim śnie. Można wieczorem leżeć i leżeć i nic się nie będzie działo.

To jest ten przypadek:



I sam się tego niedawno dowiedziałem, kiedy mogłem leżeć w nocy nieruchomo przez długi czas i nic się nie działo, nawet sygnał obrotu był słaby, może przez pewność ciała, że nie śpię. W każdym razie, czas szybko zleciał, więc może to był taki półsen. Takie świadome marzenie w myślach i nic poza tym.

Aha i dodam, że ostatnio późno zasypiam, także nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że nie usnąłem :)
Ostatnio zmieniony przez Rishro 2010-12-15, 19:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
madxx75
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 19:28   

Jak Tobie idzie radzenie sobie z mocnymi sygnałami obrotu?Trudno zignorować gdy ciało fizyczne bardzo doskwiera.Co z tego że zdaję sobie sprawę że nie jestem ciałem fizycznym skoro nie potrafię okiełznać odczuwania bólu?
 
 
moreno
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 19:50   

;)

http://forum.obemania.pl/...highlight=#4563

pyk
 
 
Rishro
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 20:05   

No jak sobie radzić? Zdawać sobie z sygnału sprawę i relaksować bardziej. Umysł śpi, więc jak możesz się ruszyć? Pomyśl, że umysł śpi, także nie może ruszyć ciałem. Obrót i od nowa trzeba zaczynać. Jeszcze chwila i zaraz się uda. Skupiaj się na tym doznaniu kiedy przychodzi i zaakceptuj je. To takie impulsy do obrotu. Są i na chwilę słabną. Takie moje zdanie.

Ja jeszcze nie wyszedłem w ten sposób, mimo, że miewałem już paraliże. Niedawno w nocy się obudziłem, i zaraz miałem paraliż, bo się nie ruszałem, tak intuicyjnie. I wszedłem w paraliż. To chyba najlepszy sposób, pobudka, brak ruchu i od razu jedziemy. Fajne uczucie, wejść w paraliż bez utraty świadomości. Bziuuum.

Ureguluje rytm snu i zaczynam z rana :)
Ostatnio zmieniony przez Rishro 2010-12-15, 21:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12